Benzema prawomocnie skazany. Piłkarz Realu wciąż jednak czuje się niewinny

Dobiegła końca ciągnąca się od siedmiu lat sprawa z udziałem Karima Benzemy o szantażowanie Mathieu Valbueny. Francuskie media przekazały, że napastnik Realu Madryt nie będzie składał apelacji w sprawie wyroku, który usłyszał w listopadzie ubiegłego roku.

Ciągnąca się przez wiele lat afera z udziałem Karima Benzemy zakończyła się w listopadzie 2021 roku. Napastnik Realu Madryt usłyszał wówczas wyrok - został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu, a do tego musiał zapłacić grzywnę w wysokości 75 tysięcy euro.

Zobacz wideo Analizujemy: czy Grabara popełnił błąd? "Zagubieni w trójkącie bermudzkim"

Mateusz Borek i Robert Lewandowski podczas aukcji charytatywnejMateusz Borek przekonany o transferze Lewandowskiego. "Gracias Lewy"

Benzema usłyszał wyrok

Przedmiotem sprawy były przestępstwa, których Benzema dopuścił się w 2015 roku. Francuz miał wówczas pośredniczyć w kontaktach z udziałem Mathieu Valbueny a grupą przestępczą, która posiadała sekstaśmy z udziałem francuskiego pomocnika. Sprawa ciągnęła się długimi latami i często była opisywana przez media.

Napastnik Realu Madryt w listopadzie ubiegłego roku usłyszał wyrok, jednak jego prawnicy od razu zapowiedzieli, że nie jest to koniec i planowali złożenie apelacji. W ten sposób chcieli ponownego zbadania sprawy i mieli nadzieję za zmianę wyroku, a przynajmniej na zmniejszenie kary.

Benzema nie chce apelacji

Dziennik "L'Equipe" przekazał najnowsze informacje na ten temat. Wynika z nich, że sam Benzema postanowił zakończyć sprawę. - Mój klient jest wyczerpany tym postępowaniem. Nasza decyzja ratyfikuje wyrok skazujący, ale inna jest prawda sądowa, a inna rzeczywistość. Karim Benzema zawsze będzie głosił swoją niewinność w tej sprawie. Nigdy nie chciał on brać udziału w szantażowaniu Mathieu Valbueny - mówił prawnik piłkarza Hugues Vigier.

Oficjalnie: Shakira i Pique rozstali się po 12 latach związkuOficjalnie: Shakira i Pique rozstali się po 12 latach związku

Prawnik Benzemy, który rozmawiał z francuskimi mediami, przekazał, że jego klient cały czas uważa się za osobę niewinną. - Mój klient odczuwa głębokie poczucie niesprawiedliwości, ale jest już znużony tym procesem. I tak nie zostanie osądzony tak, jak powinien - dodał.

Więcej o: