Mateusz Borek przekonany o transferze Roberta Lewandowskiego. "Trzeba już napisać"

Czy transfer Roberta Lewandowskiego został już praktycznie przesądzony? Wpis, który może zmieszać niejednego kibica opublikował Mateusz Borek, dziennikarz Kanału Sportowego. "Chyba trzeba już napisać Gracias Lewy" - czytamy na Instagramie.

Robert Lewandowski pojawił się osobiście na piątkowej aukcji charytatywnej, gdzie elementami licytacji były jego buty oraz koszulka. Zwycięzcy mogli odebrać fanty bezpośrednio z rąk kapitana reprezentacji Polski. Sam trykot 33-latka został kupiony za 200 tysięcy złotych. 

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Robert Lewandowski bliżej FC Barcelony? Sprzeczne informacje i wielka niewiadoma

Aukcję prowadził Mateusz Borek, który na Instagramie podziękował napastnikowi Bayernu Monachium za udział. "Piękny, wzruszający wieczór, pełen szlachetnych serc uczestników. Szerokiej drogi. Dojedźcie bezpiecznie do celu. Zebraliśmy w piątkowy wieczór ponad milion złotych! Na dziecięce hospicja, na dzieci chore na raka i domy dziecka. Pomaganie jest fajne. Serdeczne podziękowania dla kapitana kadry Roberta Lewandowskiego, który osobiście pomógł zlicytować swoje koszulki i buty do gry" - czytamy we wpisie. 

WIęcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Najlepsze znajduje się jednak na końcu. "Chyba trzeba już napisać Gracias Lewy" - zakończył dziennikarz. Tak jakby dając do zrozumienia, że Lewandowski jest coraz bliżej FC Barcelony. "Gracias" oznacza bowiem "dziękuję" w języku hiszpańskim.

 

Nie wiadomo, jak odbierać te słowa, czy one w ogóle cokolwiek znaczą, bo w międzyczasie o przyszłości Roberta Lewandowskiego wypowiedział się też Uli Hoeness, wiceprzewodniczący Bayernu Monachium. - Nie mogę się doczekać jego pierwszego treningu w lipcu - powiedział Niemiec. Władze niemieckiego klubu wielokrotnie podkreślały, że nie chcą słyszeć o sprzedaży swojego najskuteczniejszego piłkarza. Na razie Barcelona złożyła ofertę w wysokości 32 milionów euro, na którą Bayern nie odpowiedział. 

Robert Lewandowski i Iga ŚwiątekLewandowski opuścił zgrupowanie polskiej kadry. Specjalnie dla Igi Świątek

Sam Lewandowski powiedział na pierwszej konferencji prasowej reprezentacji Polski, że nie wyobraża sobie gry w Bayernie. - Na dziś pewne jest, że moja historia z Bayernem dobiegła końca. Po ostatnich miesiącach nie wyobrażam sobie dalszej współpracy - powiedział w poniedziałek. Kapitan naszej kadry dodał też, że chciałby, aby jego przyszłość była już wyjaśniona po ostatnim meczu czerwcowego zgrupowania. Dniem tym jest 14 czerwca, Polska zagra wtedy z Belgią na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

Więcej o: