Wieś z 1600 mieszkańcami może mieć klub w II lidze. Kluczowy mecz o awans

W Łagowie mieszka tylko 1600 mieszkańców, ale to nie przeszkadza miejscowemu ŁKS-owi w walce o awans do II ligi. W sobotę zespół Ireneusza Pietrzykowskiego zagra kluczowy mecz z Siarką Tarnobrzeg i wszyscy w klubie są zgodni, że ten mecz zdecyduje, kto zostanie drugoligowcem.

Choć Łagów dopiero w 2018 roku odzyskał prawa miejskie, obecnie walczy o awans do II ligi, czyli na szczebel centralny. Gdyby to się udało, miejscowość licząca 1600 mieszkańców byłaby drugą pod kątem najmniejszej liczby mieszkańców na szczeblu centralnym. Szansa na awans jest jednak naprawdę duża - na trzy kolejki przed końcem ŁKS Probudex Łagów ma tyle samo punktów, co liderująca Siarka Tarnobrzeg, a w sobotę zagrają między sobą, najprawdopodobniej w meczu o awans.

Zobacz wideo Analizujemy: czy Grabara popełnił błąd? "Zagubieni w trójkącie bermudzkim"

- Zwycięzca tego spotkania już nie odda awansu, moim zdaniem nie będzie takiej możliwości. Matematyka może mówić co innego, ale ten, kto sięgnie po trzy punkty, zostanie drugoligowcem. Siarka jest faworytem i pewnie wiele argumentów przemawia za nią, ale my chcemy napisać swoją historię - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Ireneusz Pietrzykowski, trener klubu z Łagowa. Pietrzykowski objął klub w 2019 roku, gdy ten znajdował się w strefie spadkowej w IV lidze. Aktualnie jest bliski wprowadzenie ŁKS-u do II ligi.

Ciekawy transfer Piasta. To jeden z najskuteczniejszych w EuropieMedia: Fabian Piasecki blisko Rakowa

Były reprezentant Polski decyduje o sile zespołu

Duże znaczenie dla walki o awans na szczebel centralny ma postać Mateusza Zachary. Wychowanek Rakowa Częstochowa, dwukrotny reprezentant Polski, daje bardzo dużo swojej drużynie. - Na boisku wykonuje niesamowitą pracę. Goli może mogłoby być trochę więcej (strzelił tylko dwie bramki - przyp.red.), ale on utrzymuje każdą piłkę, podejmuje 99 procent dobrych decyzji na boisku, nie traci piłek, dogrywa, zalicza asysty. To fantastyczny człowiek, nasza młodzież może czerpać od niego wzorce - podkreśla dyrektor sportowy klubu, Wojciech Śmiech.

Jak to możliwe, że tak klub z tak małego miasteczka jest tak blisko awansu na szczebel centralny? Zdaniem dyrektora sportowego klubu, wszystko bierze się z odpowiedniego zarządzania klubem. - Nie przepłacamy zawodników. Pieniądze wydajemy mądrze, kiedy nas nie stać, to tego po prostu nie robimy. To czekanie na dobry moment też jest naszą siłą - podkreśla Śmiech. ŁKS już pokazał, że potrafi także promować piłkarzy - z Łagowa do ekstraklasy trafili Kacper Rogoziński (Wisła Płock), a także Damian Urban (Cracovia).

Jarosław Jach (Crystal Palace)Media: Jarosław Jach może wrócić do Polski. Chcą go dwa kluby

Jeśli ŁKS Łagów zdoła awansować do II ligi, będzie dopiero drugim klubem z województwa świętokrzyskiego na szczeblu centralnym. Jedynym dotychczas zespołem jest Korona Kielce, która po barażach wywalczyła awans do piłkarskiej ekstraklasy. To sprawia, że zdaniem dyrektora Śmiecha, całe województwo trzyma kciuki za jego zespół w walce o awans.

Więcej o: