W marcu UE umieściła Romana Abramowicza na czarnej liście osób, których aktywa mają zostać zamrożone. Dodatkowo wpisane na listę osoby mają mieć zakaz podróżowania w związku z ich rolą w rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
"The Telegraph" informuje, że 25 maja Abramowicz złożył w sądzie generalnym UE pozew przeciwko Radzie Unii Europejskiej. UE wpisała byłego już właściciela Chelsea na listę osób objętych sankcjami, ponieważ uznała, że "miał uprzywilejowany dostęp do (rosyjskiego) prezydenta i utrzymuje z nim bardzo dobre stosunki. Ta więź z rosyjskim przywódcą pomogła mu utrzymać znaczne bogactwo"
Abramowicz musiał w marcu wystawić na sprzedaż Chelsea Londyn po tym, jak brytyjski rząd nałożył na niego sankcje w związku z atakiem jego kraju na Ukrainę. Rosyjski oligarcha został ukarany z powodu bliskich kontaktów z Władimirem Putinem. Te sankcje obejmowały m.in. zamrożenie brytyjskich aktywów oligarchy, przez co został on zmuszony do sprzedania Chelsea, której właścicielem był od 2003 roku.
W minionym tygodniu potwierdzono, że w sprawie sprzedaży angielskiego klubu podpisano ostateczną umowę z konsorcjum Todd Boehly/Clearlake Capital. Transakcję wartą dwa i pół miliarda funtów - to najwyższa cena, jaką kiedykolwiek zapłacono za drużynę sportową - zawarto w poniedziałek.
Komisja Europejska poinformowała, że sprzedaż klubu z Premier League przez Abramowicza nie przynosi korzyści ani jemu, ani powiązanemu z nim podmiotowi, a dochody zostaną przeznaczone wyłącznie na działalność humanitarną w Ukrainie. Potwierdziły to władze Portugalii, której paszport także posiada Abramowicz.
"To wynika z bliskiej współpracy między Komisją Europejską, Portugalią i Wielką Brytanią, której celem jest zapewnienie, że sprzedaż jest w pełni zgodna z przepisami UE dotyczącymi sankcji" – czytamy w komunikacie KE dla Associated Press. "Skuteczne wdrażanie i egzekwowanie sankcji UE są dla Komisji priorytetem" - dodano.