Białoruś wystąpi w europejskich pucharach. Mistrz kraju, Szachtior Soligorsk zagra w eliminacjach do LM. Z kolei BATE, Dynamo Mińsk i Homel wystąpią w kwalifikacjach do Ligi Konferencji Europy. Jednak wszystkie zespoły nie będą mogły zagrać u siebie. To konsekwencja rosyjskiej agresji w Ukrainie, do której przyłączyła się Białoruś.
Mało tego, europejska federacja podjęła decyzję, w której białoruskie i ukraińskie kluby nie mogą trafić na siebie w każdej fazie rozgrywek. Jak podkreśla UEFA, ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa zawodnikom. "Decyzja została podjęta, gdyż z powodu konfliktu zbrojnego w Ukrainie, w który zaangażowana jest również Białoruś, nie można zapewnić bezpieczeństwa drużynom, działaczom i wszystkim innym uczestnikom" - pisze w oficjalnym oświadczeniu federacja.
Ukraińcy są zniesmaczeni tą decyzją. "Skandaliczna decyzja UEFA. Wspólnicy agresora dopuszczeni do europejskich rozgrywek" - napisano na portalu sport.segodnya.ua. Dziennikarze podkreślają, że Białorusini dopuszczali się ataków w Irpieniu czy Buczy.
Przypomnijmy, że 24 lutego Władimir Putin dopuścił się agresji zbrojnej na Ukrainie. Z tego powodu UEFA wyrzuciła z Ligi Europy Spartaka Moskwa, a FIFA reprezentację Rosji z walki o mistrzostwa świata w Katarze. Na tym jednak nie koniec. Jak poinformowała na początku maja UEFA, rosyjskie drużyny nie zostaną dopuszczone do gry w europejskich pucharach w sezonie 2022/23. Rosjan zabraknie więc w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji Europy. To samo dotyczy również rozgrywek kobiecych, a w rankingu krajowym Rosja ma otrzymać najniższy współczynnik z ostatnich pięciu lat.