Klimala MVP. Błyskawiczny gol Polaka. Potem asysta i awans [WIDEO]

Patryk Klimala strzelił gola i zaliczył asystę, a jego New York Red Bulls pokonali Charlotte FC 3:1 w 1/8 finału Lamar Hunt US Open Cup. Polak został wybrany MVP spotkania.

Co ciekawe, mecz 1/8 finału Lamar Hunt US Open Cup (krajowego pucharu w USA) został rozegrany nie na głównym obiekcie Red Bulls - Red Bull Arena w Harrison, lecz na stadionie rezerw klubu - Montclair State University Soccer Park. Na trybunach zjawił się komplet dwóch tysięcy widzów, którzy obejrzeli prawdziwy popis polskiego napastnika Patryka Klimali.

Zobacz wideo "Nareszcie można pobyć w garniturach a nie w dresach" Gala Ekstraklasy 2022

Show Klimali. New York Red Bulls lepsi w "polskim" meczu

24-latek wpisał się na listę strzelców już po 61 sekundach gry, wykorzystując spore zamieszanie po rzucie rożnym i umieszczając piłkę w siatce z bliskiej odległości. 

Już w ósmej minucie do wyrównania doprowadził Meksykanin Daniel Rios i wynik 1:1 utrzymywał się przez blisko godzinę, po czym ponownie błysnął Klimala, który w 63. minucie przeprowadził efektowną akcję indywidualną lewym skrzydłem i po jego asyście z kilku metrów do siatki trafił Dylan Nealis. Wynik na 3:1 dla Red Bulls ustalił w 90. minucie Tom Barlow.

Nicola Zalewski vs FeyenoordZalewski nie do poznania po przerwie. Bezmyślnie wykopał piłkę. A potem zmiana

Patryk Klimala rozegrał w tym meczu 85 minut i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. 90 minut dla Red Bulls, zwieńczone asystą przy trzecim golu rozegrał były piłkarz Legii Warszawa Luquinhas. W zespole Charlotte FC z trójki Polaków zagrał jedynie Kamil Jóźwiak, który przebywał na boisku 71 minut. Karol Świderski i Jan Sobociński znaleźli się poza kadrą meczową.

Do ćwierćfinału US Open Cup oprócz New York Red Bulls awansowały także Los Angeles Galaxy, Sporting Kansas City, Orlando City, New York City, Nashville SC, Sacramento Republic i Union Omaha. Odpadło m.in. New England Revolution Adama Buksy (poza kadrą), które przegrało po dogrywce z New York City 0:1.

Więcej o: