Pielgrzymka Raphinii przejdzie do historii Premier League. Niezwykłe sceny po meczu

W ostatniej kolejce sezonu Leeds United zapewniło sobie udział w kolejnej edycji Premier League. W niedzielę piłkarze Jessego Marscha pokonali Brentford 2:1. Po meczu Raphinha w niezwykły sposób świętował utrzymanie w najwyższej lidze piłkarskiej w Anglii. Brazylijczyk przeszedł na kolanach całą długość boiska.

Po spadku Watfordu i Norwich City, w ostatniej kolejce o pozostanie w Premier League walczyły Leeds United oraz Burnley. W zdecydowanie lepszej sytuacji znajdowała się druga z wymienionych drużyn, dla której zwycięstwo z Newcastle United oznaczało utrzymanie w lidze. Tylko że niedzielne spotkanie zespół zakończył przegraną 1:2. Z potknięcia rywali skorzystali piłkarze Leeds, którzy rzutem na taśmę pokonali Brentford 2:1, dzięki czemu zapewnili sobie miejsce w kolejnej edycji rozgrywek.

Zobacz wideo Arcytrudna droga Lecha Poznań do LM. Potrzebuje wręcz cudu, by grać w fazie grupowej

Raphinha świętuje utrzymanie w Premier League. Podziękowania na kolanach

W spotkaniu nie brakowało emocji. Choć na pierwszą bramkę kibice musieli czekać aż do 56. minuty, to później mecz nabrał niezwykłego tempa. Najpierw Raphinha wywalczył, a następnie wykorzystał rzut karny. Tylko że w 80. minucie rywalizacji bramkę wyrównującą strzelił Sergi Canos. Radość tego zawodnika nie trwała długo, ponieważ po chwili sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu, w związku z czym Brentford musiało kończyć mecz w dziesiątkę. Leeds idealnie wykorzystało nadarzającą się okazję. W 94. minucie rywalizacji kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Jack Harrison, który przypieczętował zwycięstwo na terenie beniaminka i zapewnił utrzymanie w Premier League na kolejny sezon. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Manchester City Pepa Guardioli mistrzem AngliiManchester City był na kolanach w meczu o mistrzostwo. I w 5 minut wrócił z 0:2 na 3:2. Guardiola we łzach

Po meczu radości w szeregach Leeds nie było końca. Wśród kibiców zebranych na stadionie rozpoczęła się prawdziwa feta. W oryginalny sposób wygraną świętował strzelec pierwszej bramki, Raphinha. Brazylijczyk przeszedł na kolanach całą długość boiska, dziękując Bogu za wysłuchanie jego próśb i modlitw o utrzymanie. Na końcu 25-latek ucałował murawę, po czym wstał, a cały gest piłkarza został nagrodzony gromkimi brawami od kibiców. Bez wątpienia ten moment przejdzie do historii Premier League.

Dzięki wygranej z Brentford Leeds United zajęło 17. miejsce w tabeli, gwarantujące utrzymanie. Z kolei z najwyższą ligą piłkarską w Anglii pożegnali się Watford, Norwich City oraz Burnley. To te zespoły powalczą w przyszłym sezonie na poziomie Championship.

Klopp przekazał bardzo złą wiadomość dla Liverpoolu: Thiago może nie zagrać w finale LMKlopp przekazał bardzo złą wiadomość dla Liverpoolu: Thiago może nie zagrać w finale LM

Więcej o: