Kibice Liverpoolu oszukani. Już cieszyli się z mistrzostwa, a euforia zamieniła się w ciszę

Od wielkiej radości do rozczarowania. Kibice Liverpool przez moment cieszyli się z mistrzostwa Anglii. Chwilę później zorientowali się, że informacja o remisie w meczu Manchesteru City z Aston Villa była tylko plotką.

Manchester City po emocjonującym meczu przeciwko Aston Villa sięgnął po tytuł mistrza Anglii w piłce nożnej. Liverpool odniósł zwycięstwo w ostatnim meczu, ale to nie wystarczyło do wygrania ligi.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Kibice uwierzyli w plotkę i eksplodowali radością. A potem zawód

Piłkarze City przed ostatnią kolejką mieli punkt przewagi nad Liverpoolem i w ostatnim meczu sezonu Premier League mieli wszystkie karty w swoich rękach. Wygrana dawała im tytuł mistrza kraju bez oglądania się na innych. Wszystko to jednak odbywało się w wielkich emocjach. 

Robin Olsen zaatakowany przez kibiców Manchester City.Skandal po mistrzostwie City, piłkarz zaatakowany. Klub przeprasza

Jeszcze w 75. minucie City przegrywali z Aston Villą 0:2 i byli blisko utraty na ostatniej prostej kolejnego mistrzostwa Anglii. Wówczas jednak "The Citizens" zrobili coś, na co nic nie wskazywało - zdobyli trzy bramki w pięć minut, wygrali 3:2 i mogli świętować skuteczną obronę tytułu! Bohaterem "The Citizens" został rezerwowy Ilkay Guendogan.

Manchester może mówić o szczęściu. Gdyby w meczu z Aston zremisowali, tytuł powędrowałby do Liverpoolu. A to dlatego, że zespół ten triumfował w starciu przeciwko Wolverhampton Wanderers 3:1. Ale i tutaj zwycięstwo nie było pewne prawie do końca. Jeszcze w 83. minucie w meczu był remis 1:1 po golach Sadio Mane (24') i Pedro Neto (3'), ale w końcówce bramki na wagę zwycięstwa drużyny Juergena Kloppa zdobywali wracający po kontuzji Mohamed Salah oraz Andrew Robertson. Na mistrzostwo Anglii to i tak było zbyt mało.

W pewnym momencie kibice zdali się jednak uwierzyć, że tytuł jednak powędruje do Liverpoolu. Najpierw trybuny eksplodowały radością po golu Salaha. W pewnym momencie jednak zrobiło się już ciszej, a następnie pozornie bez powodu w 84. minucie znów było słychać wielkie szczęście kibiców. Ktoś rzucił fałszywą informację, że w meczu City - Villa ten drugi zespół trafił trzeci raz i doprowadził do remisu. 

W sieci opublikowane zostało nagranie z tej niespotykanej sytuacji. Widać na nim dezorientację piłkarzy i Jürgena Kloppa przytulającego jednego z piłkarzy. Chwilę później na Anfield było już cicho. Z wielkiej radości zrobiło się ogromne rozczarowanie. To wtedy, kiedy dotarło do wszystkich, że remis w spotkaniu Manchesteru i Aston był tylko plotką. 

Więcej o: