Uciekł z miejsca zdarzenia, ale 48 godzin później usłyszał wyrok. Bezwzględny

Sąd w Nottingham nie miał litości dla pseudokibica miejscowej drużyny piłkarskiej, który po wtorkowym meczu zaatakował kapitana Sheffield United. 30-letni mężczyzna najbliższe pół roku spędzi w więzieniu.

Skandalem zakończył się wtorkowy mecz Nottingham Forest z Sheffield United w półfinale baraży o awans do Premier League. Po zakończeniu rewanżu, który gospodarze wygrali po rzutach karnych, kibice wbiegli na murawę, a jeden z nich brutalnie zaatakował napastnika i kapitana gości - Billy'ego Sharpa.

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Zawodnik został uderzony "z byka", padł na murawę i jak się okazało, na ranę założono mu kilka szwów. Chociaż pseudokibic momentalnie uciekł z miejsca zdarzenia, to i tak został zatrzymany przez policję. Niespełna 48 godzin po zdarzeniu mężczyzna został ukarany przez sąd.

Patrick Vieira kopie kibica EvertonuSkandaliczne sceny w Anglii. Patrick Vieira skopał kibica [WIDEO]

Krewkim pseudokibicem okazał się 30-letni Robert Biggs, posiadacz karnetu na mecze Nottingham Forest. W czwartek mężczyzna stanął przed sądem, który skazał go na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia. Ponadto Biggs musi zapłacić 500 funtów odszkodowania Sharpowi i blisko 200 funtów kosztów sądowych i innych opłat. Pseudokibic został też ukarany dożywotnim zakazem stadionowym.

Pseudokibic skazany na sześć miesięcy więzienia

- To zamierzony i bezsensowny akt przemocy na pracownika, który miał miejsce w jego miejscu pracy - mówiła prokurator, Marianne Connally. - Minął pan wszystkich kibiców, by dobiec do pana Sharpa i wyrządzić mu krzywdę. Musiał pan widzieć, że stało mu się coś poważniejszego, ale w ogóle nie zainteresował się pan jego stanem zdrowia, nie miał pan żadnej refleksji nad swoim zachowaniem - dodała sędzina, Grace Leong.

Adwokat Biggsa starał się dowieść, że zderzenie z Sharpem było przypadkowe i wynikało nie tylko z euforii spowodowanej pozytywnym wynikiem meczu, ale też sporą ilością alkoholu wypitego przez mężczyznę. Biggs przyznał, że przed spotkaniem i w jego trakcie wypił łącznie 10 piw.

Robert Lewandowski w meczu Bayern Monachium - VfB StuttgartNiemcy ostrzegają Lewandowskiego. I przywołują przypadek Messiego

Taka argumentacja nie przekonała jednak sędziny, która nie miała litości dla pseudokibica. - W ostatnim czasie nastąpił znaczny wzrost przestępczości związanej z piłką nożną w porównaniu do okresu sprzed pandemii. W futbolu nie ma miejsca na brutalne akty przestępcze - stwierdziła sędzina.

W finale baraży o awans do Premier League Nottingham Forest zagra z Huddersfield Town. Mecz odbędzie się na Wembley 29 maja.

Więcej o: