Cios w Lewandowskiego. Ze strony, z której się nie spodziewał. "Nieprawdopodobny błąd"

Jan Tomaszewski uderza w Roberta Lewandowskiego. Zdaniem byłego reprezentanta Polski, napastnik w ostatnim czasie zachowuje się w sposób niewłaściwy. - To całe apogeum zaczęło się przed meczem z Villarrealem - twierdzi 74-latek w rozmowie z "Super Expressem".

Bayern Monachium nie może być pewny dalszej przyszłości Roberta Lewandowskiego. Kontrakt reprezentanta Polski wygasa w czerwcu przyszłego roku i wiele wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony.  Lewandowski cieszy się zainteresowaniem FC Barcelony, która jest skłonna zapłacić bawarskiemu klubowi 35 milionów euro

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Robert Lewandowski i Erling HaalandHaaland i Lewandowski odchodzą. Niemiecki ekspert: Znaczne osłabienie reputacji

Tomaszewski o Lewandowskim. "Jest to wina "Lewego", nie menadżera"

Polak już zapowiedział, że nie przedłuży umowy z mistrzami Niemiec. A ta deklaracja sprawiła, że otrzymuje ciosy nie tylko ze strony niektórych ekspertów w Niemczech, ale też ze strony, z której nie spodziewał się krytyki. Ale zdaniem Jana Tomaszewskiego, postawa Lewandowskiego w ostatnich tygodniach była niewłaściwa. 

- Nieprawdopodobny błąd Roberta. Pół roku jego menedżer robi wszystko, żeby spalić go w Bayernie. To całe apogeum zaczęło się przed meczem z Villarrealem. Podchwycili to kapitalnie hiszpańscy dziennikarze i zaczęli mydlaną operę pt. "Robert już jest w Barcelonie" - komentował Tomaszewski w "Super Expressie". Zdaniem Tomaszewskiego, "Lewy" swoim zachowaniem zraził do siebie innych graczy Bayernu. 

- Robert jest moim idolem, byłem za nim od 10 lat. Jest to wina "Lewego", a nie menedżera, bo Zahavi jest na jego usługach i nie ma prawa zrobić żadnego kroku bez jego zgody - dodaje. 

Pini Zahavi i Robert LewandowskiAgent Lewandowskiego w Barcelonie? Sprzeczne informacje w mediach

Lewandowski bije rekordy

Odejście Lewandowskiego może być dużym ciosem dla Bayernu Monachium. Polak od wielu lat udowadnia, że jest w gronie najlepszych napastników świata. Potwierdzają to również jego statystyki. W tym sezonie 33-latek rozegrał 46 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 50 bramek i zaliczył siedem asyst. Co więcej, kapitan reprezentacji Polski po raz siódmy w karierze został królem strzelców Bundesligi. Lewandowski zdobył 35 bramek w krajowej lidze i wyrównał kolejny rekord legendarnego Gerda Muellera.

Więcej o: