Agent Lewandowskiego w Barcelonie? Sprzeczne informacje w mediach

W środę hiszpańskie media przekazały informacje o rzekomym zamówieniu złożonym przez PIniego Zahaviego. Agent Roberta Lewandowskiego miał pojawić się w tym celu w jednym z oficjalnych sklepów FC Barcelony. Tymczasem jeden z dziennikarzy dementuje plotki. "Jest w domu" - czytamy na Twitterze.

Gerard Romero przekazał w środowe popołudnie, że Pini Zahavi pojawił się w jednym z oficjalnych sklepów FC Barcelony, by złożyć zamówienie dziesięciu koszulek zespołu z nazwiskiem Roberta Lewandowskiego na plecach. Hiszpańskie media szybko podłapały temat. W mediach społecznościowych pojawiło się nawet nagranie przedstawiające pracownika sklepu, który kasuje jeden z produktów.

Zobacz wideo Vuković jest pewny: Runjaić trenerem Legii. "Większego potwierdzenia nie trzeba"

Zamieszanie wokół Lewandowskiego i FC Barcelony. "Zahavi jest w domu"

Na nagraniu nie widać natomiast, czy na koszulce rzeczywiście widnieje nazwisko Roberta Lewandowskiego. Niedługo później pojawił się za to wpis Tomasza Włodarczyka. Polski dziennikarz zdementował plotki płynące do nas z HIszpnii. "Pini Zahavi jest w domu. W Londynie" - czytamy na Twitterze. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Widać, jak bardzo na Hiszpanów wpływa potencjalny transfer Roberta Lewandowskiego. FC Barcelona to najczęściej wymieniany kandydat do pozyskania polskiego napastnika, jednak nie ma jeszcze żadnych pewnych informacji na ten temat. Sam piłkarz przyznał natomiast, że miniona kolejka Bundesligi mogła być jego ostatnią w barwach Bayernu Monachium. - Nie mogę tego powiedzieć na sto procent, ale jest prawdopodobne, że tak było - usłyszeliśmy z ust 33-latka

Grzegorz KrychowiakCo ze zdrowiem Krychowiaka? Rzecznik PZPN uspokaja

Ta wypowiedź podsyciła plotki dotyczące transferu. Wiemy już, że Lewandowski nie przedłuży umowy z Bayernem Monachium. Aktualny kontrakt wygasa z końcem przyszłego sezonu. Czy uda mu się odejść w najbliższym okienku transferowym? Głos w tej sprawie zabrał Herbert Hainer, prezes Bayernu.

- Lewandowski strzela wiele goli rok po roku. Dlaczego mielibyśmy go sprzedawać? Nie mamy następcy, bo nie ma takiego piłkarza, który będzie trafiał tak regularnie. Robert ma ważną umowę do końca czerwca 2023 roku i ją wypełni - powiedział. W międzyczasie niemieckie media nagrały przed ośrodkiem Bayernu agenta Sasy Kalajdzicia, 24-letniego napastnika VfB Stuttgart, który ma być bohaterem letniego transferu. W zespole chce go sam Julian Nagelsmann

Więcej o: