Grabara bohaterem Kopenhagi. Otrzyma nietypowy prezent. "Dziękuję"

Kamil Grabara ponownie został bohaterem ekipy Kopenhagi. Polski bramkarz obronił rzut karny w kluczowym dla zespołu momencie i może liczyć na prezent od kolegi z drużyny w postaci 20 piw.

Kamil Grabara rozegrał kolejny bardzo dobry mecz i zachował czyste konto w starciu FC Kopenhagi z Randers FC. Ponadto polski bramkarz zdołał obronić rzut karny. Ekipie ze stolicy Danii zwycięstwo 2:0 niemal w 100 proc. gwarantuje mistrzostwo kraju

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Robert LewandowskiThomas Helmer: Bayern okazał brak szacunku Lewandowskiemu

Kamil Grabara bohaterem. "Kupię mu koszulkę, albo... 20 piw"

Spotkanie Kopenhagi z Randers mogłoby potoczyć się inaczej, gdyby nie skuteczna interwencja polskiego bramkarza. Hakon Arnar Haraldsson zdobył pierwszą bramkę dla drużyny Grabary w 60. minucie meczu. Niespełna kilka chwil później Denis Vavro sprokurował rzut karny, zdecydowanie pogarszając sytuację Kopenhagi. 

Do piłki podszedł Stephen Odey i oddał mocny strzał w prawy róg bramki, który odbił przed siebie polski bramkarza. Grabara zdołał jeszcze doskoczyć do piłki, przez co żaden z graczy drużyny Ramders nie miał szans na dobitkę. Skuteczna interwencja pozwoliła zachować spokój ekipie Jessa Thorupa, w już doliczonym czasie gry Khouma Babacar ustalił wynik starcia na 2:0. 

- Dałem im szansę... Dziękuję Kamil za obronę! Zamówię mu coś, może koszulkę. Mieszkam zresztą w tym samym budynku co on, zamówię mu 20 piw - powiedział po zakończeniu starcia były defensor m.in. Lazio, który sprawił, że gospodarze spotkania mieli szansę na wykorzystanie rzutu karnego.

- Rzadko zdarza mi się obronić rzut karny, ale myślę, że większą ulgę poczuli gracze pola. Patrząc z perspektywy bramkarza, droga do wygranej była jeszcze długa, tym bardziej ucieszyłem się, że padła druga bramka, która zamknęła mecz. Czy czułem coś wyjątkowego po obronie? Nie, za bardzo nie - przyznał polski bramkarz, cytowany przez campko.dk.

Nie była to pierwsza w tym sezonie sytuacja, gdy Grabara uratował zespół Kopenhagi. Wcześniej 23-latek w ostatniej chwili zatrzymał piłkę na linii bramkowej po nieudanym zagraniu jednego z defensorów drużyny, w meczu z bezpośrednim rywalem Kopenhagi w walce o mistrzostwo - ekipą Midtjylland

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Juventus zapewnił sobie udział w 1/8 finału LMDybala pożegnał się z kibicami. "Liczyłem, że będziemy razem jeszcze długi czas"

Grabara ustanowił także nowy rekord ligi duńskiej bez straconej bramki. Polski bramkarz był niepokonany przez 764 minuty. Łącznie rozegrał on 43 spotkania w tym sezonie i zdołał 22 razy zachować czyste konto. Polak przeszedł do Kopenhagi z Liverpoolu.

Więcej o: