Zdobyli tytuł po 38 latach. Niesamowita feta na morzu [WIDEO]

38 lat - tyle czasu kibice Trabzonsporu musieli czekać na ponowne zdobycie mistrzostwa Turcji. Po tym, jak dokonała tego drużyna prowadzona przez Abdullaha Avciego, na ulicach całego miasta cieszyły się tysiące fanów. Radość rozciągnęła się również na wody Morza Czarnego, gdzie zorganizowano niesamowity spektakl.

Po raz ostatni mistrzostwo Turcji drużyna spoza Stambułu zdobyła w sezonie 2009/10 - wówczas z tytułu cieszył się Bursaspor. W kolejnych latach Süper Lig wygrywały ekipy Fenerbahce, Galatasaray, Besiktasu i Basaksehiru. W tym sezonie ponownie do tego doszło, a radość swoim kibicom przysporzyła drużyna Trabzonsporu.

Zobacz wideo Wisła nad przepaścią. Brzęczek: Jakbym nie był optymistą, to musiałbym zrezygnować z pracy

Radość kibiców TrabzonsporuTrabzon czekał 38 lat na mistrza, a jak zaczął świętować, to zachwycił świat

Trabzonspor zasłużonym mistrzem Turcji

Ekipa Trabzonsporu zdominowała rozgrywki tureckiej ligi praktycznie od samego początku sezonu. Drużyna z Trabzonu nie oddała pierwszego miejsca w tabeli po niemal wszystkich kolejkach, z wyjątkiem siódmej i ósmej serii gier, kiedy to spadła na drugie miejsce. Od dziewiątej kolejki ponownie zajęła miejsce lidera i nie oddała jej już do samego końca.

Olbrzymia radość kibiców Trabzonsporu była widoczna praktycznie w całym położonym na północno-wschodnim wybrzeżu kraju mieście. W sieci pojawiło się nagranie z fety, która przeniosła się na wody Morza Czarnego. Fani zorganizowali imponującą paradę łodzi i statków, a całość wzbogaciły race, flagi i inne elementy oprawy.

Klub z Trabzonu oficjalnie zdobył tytuł mistrzowski już dwa tygodnie temu. 1 maja w sieci pojawiło się nagranie z fety, którą zorganizowano na ulicach miasta. Tysiące kibiców tańczyło w rytm muzyki, a przy tym wymachiwali telefonami i flagami. Wideo z zabawy wywołało olbrzymie wrażenie.

Trabzonspor mógł skupić się na ligowych zmaganiach, bez konieczności rywalizowania w europejskich pucharach. W sierpniu ubiegłego roku w kwalifikacjach do Ligi Konferencji Europy zespół najpierw wygrał dwumeczu z norweskim Molde, a następnie wyraźnie przegrał w dwumeczu z AS Romą.

Siódme mistrzostwo Trabzonsporu

Świetny sezon Trabzonspor zawdzięcza kilku kluczowym piłkarzom. Przede wszystkim jest to duński napastnik Andreas Cornelius, który w samej Süper Lig strzelił 15 goli i zanotował pięć asyst. Znakomity sezon rozgrywają ponadto Anthony Nwakaeme (12 bramek i 10 asyst), Djaniny (10 goli i trzy asysty) czy Eden Visca (9 goli i 14 asyst).

Swój udział w tytule mistrzowskim miał również Tymoteusz Puchacz, który trafił do Turcji w styczniu tego roku w ramach wypożyczenia z Unionu Berlin. Polak rozegrał dziewięć ligowych meczów, w których nie strzelił ani jednej bramki i nie zanotował ani jednej asysty.

Wywalczone w tym sezonie mistrzostwo Turcji jest końcem długiego, 38-letniego oczekiwania przez kibiców na tytuł. W ostatnich latach drużyna z Trabzonu kilkukrotnie sięgała po wicemistrzostwo (2010/11 czy 2019/20), jednak od wielu lat nie udawało się jej sięgnąć po najważniejsze trofeum.

Tymoteusz PuchaczTymoteusz Puchacz pomógł klubowi zdobyć historyczne mistrzostwo. Co dalej z Polakiem?

Trabzonspor to jeden z najbardziej utytułowanych tureckich klubów w historii. Obecnie ma na swoim koncie siedem mistrzostw kraju, a lepsze są jedynie tylko kluby ze Stambułu - Besiktas (16 tytułów mistrzowskich), Fenerbahce (19) i Galatasaray (22). Do tego klub z Trabzonu 9-krotnie sięgał po puchar Turcji i 9-krotnie po Superpuchar Turcji.

Więcej o: