Polakiem interesowały się Real i Juventus. Przepadł w piątej lidze niemieckiej

- To była fajna przygoda. W Tottenhamie spotkałem Davida Beckhama, który trenował przez jakiś czas z Kogutami. Szkoda tylko, że nie znałem lepiej angielskiego, bo porozmawiałbym sobie z nim dłużej - wspomina w rozmowie z portalem sport.onet.pl Gracjan Horoszkiewicz. Defensor pomimo sporych nadziei nie zrobił kariery, na jaką liczył. Były reprezentant młodzieżowych reprezentacji Polski opowiedział nie tylko o rozmowie z Beckhamem, ale także okolicznościach, w których otrzymał koszulkę Stevena Gerrarda.

Niespełna 10 lat temu piłkarze reprezentacji Polski do lat 17 sięgnęli po brązowy medal podczas mistrzostw Europy U17. Od tamtego czasu polscy zawodnicy nie mogli celebrować żadnego triumfu na podium mistrzostw, a bardzo długo nie zdołali nawet awansować do fazy grupowej w tej kategorii wiekowej.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Grzegorz KrychowiakKompromitacja AEK-u. Krychowiak dostał "tróję". "Chora drużyna"

Kadra prowadzona wówczas przez Marcina Dornę w półfinale musiała uznać wyższość reprezentacji Niemiec, w której grali wówczas Niklas Suele, Leon Goretzka, Timo Werner, Julian Brandt czy Max Meyer. W drużynie "Biało-Czerwonych" występowali za to Igor Łasciki, Karol Linetty czy Mariusz Stępiński. Wyżej wskazana dwójka zawodników osiągnęła sukces, jednak większość graczy ówczesnej kadry U17, nie miała tyle szczęścia.

Horoszkiewicz wspomina spotkanie z Beckhamem. "Szkoda tylko, że nie znałem lepiej angielskiego"

Jednym z taki zawodników był Gracjan Horoszkiewicz, który pełnił wówczas rolę kapitana, a interesować miały się nim Real Madryt czy Juventus. Polski defensor finalnie nie trafił do tych klubów, jak sam przyznał w rozmowie z portalem sport.onet.pl, długo zastanawiał się, co poszło nie tak: - W juniorach może dlatego byłem dobry, że szybko dojrzewałem. Już wtedy byłem wyrośnięty, więc stałem na tej obronie i wybijałem piłki. Dobrze się wtedy prezentowałem, ale później zabrakło właściwego przejścia do kategorii seniorów. Może też szczęścia czy właściwych decyzji - stwierdził były gracz m.in. Cracovii.

Horoszkiewicz uważany był także za gracza, któremu w 2012 roku wróżono karierę. Zawodnikiem nie tylko interesowało się kilka uznany marek, ale wcześniej był również na testach w Liverpoolu czy Tottenhamie, gdzie miał okazję spotkać się ze Stevenem Gerrardem czy Davidem Beckhamem: - Wyjeżdżałem bardziej z ciekawości. Łebkiem byłem totalnym. To była fajna przygoda. W Tottenhamie spotkałem Davida Beckhama, który trenował przez jakiś czas z Kogutami. Szkoda tylko, że nie znałem lepiej angielskiego, bo porozmawiałbym sobie z nim dłużej. Gdy byliśmy u masażysty, coś tam jednak pogadaliśmy. Okazało się, że David zna pewne polskie słowo na k... W Liverpoolu dostałem koszulkę od Stevena Gerrarda, któremu spodobała się moja gra w sparingu - dodał.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Robert Lewandowski i Thomas MuellerLewandowski odjedzie z Bayernu? Mueller chce, by został

Środkowy obrońca próbował później swoich sił w lidze polskiej, gdzie trenował w Cracovii, Podbeskidziu Bielsko-Biała, czy Chrobrym Głogów. Nie udało mu się jednak na dobre przebić w piłce seniorskiej. Obecnie Horoszkiewicz występuje w niemieckiej Askanii, która gra na piątym poziomie rozgrywkowym. Jak sam przyznaje, realizuje się przez prowadzenie akademii piłkarskiej, w której szkolonych jest już 400 zawodników od czwartego do 15. roku życia.