Wstyd, upokorzenie, żenada United. "Banda przepłacanych primadonn"

Wstyd, upokorzenie, żenada - podobnych słów określających grę piłkarzy Manchesteru United w tym sezonie, kibice angielskiej drużyny wypisują w sieci mnóstwo. Drużyna prowadzona przez Ralfa Rangnicka przegrała w sobotę z Brighton, a to jeszcze bardziej rozzłościło fanów. "Dlaczego nie czują wstydu" - czytamy w jednym z komentarzy.
Brighton - Manchester United 4:0
zrzut ekranu z BeinSports

To prawdopodobnie jedno z największych piłkarskich rozczarowań w tym roku. Manchester United przegrał w sobotę 0:4 z Brighton i stracił szansę na grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Obecny sezon jest pod wieloma względami najgorszy od lat w wykonaniu wielokrotnych mistrzów Anglii.

Zobacz wideo Wisła nad przepaścią. Brzęczek: Jakbym nie był optymistą, to musiałbym zrezygnować z pracy

Fani Manchesteru United wściekli. "To upokarzające"

Na reakcję fanów drużyny nie trzeba było długo czekać. Już w trakcie spotkania, zwłaszcza kiedy Leandro Trossard strzelił czwartą bramkę, na stadionie Brighton zawrzało. Kibice United wykrzykiwali do kilku piłkarzy: "Nie zasługujecie na noszenie tej koszulki!". 

Jeszcze ostrzej było po spotkaniu w sieci. Na portalach społecznościowych wylała się fala komentarzy rozwścieczonych fanów. "Niech ten pieprzony sezon już się skończy. To upokarzające" - napisał jeden z nich na Twitterze. Ktoś inny poszedł o krok dalej: "Czy możesz sobie wyobrazić, że zarabiasz znacznie powyżej aktualnej stawki w zawodzie, tylko po to, by być w tym tak kiepskim?".  

"Nie rozumiem, dlaczego się nie wstydzą. Dlaczego nie mają wstydu? Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, jak żyją, wiedząc, że tak wykonują swoją pracę przez większość tygodni" - czytamy w kolejnym wpisie.

"To wstydliwa banda przepłacanych, bojących się pracy primadonn"

Oberwało się jednak nie tylko piłkarzom. Pojawiły się bowiem także komentarze uderzające w osoby odpowiedzialne za sposób działania klubu. „Tak, obwiniajmy graczy, ale jest to bezpośredni skutek okropnych i haniebnych właścicieli. Glazers odwołali sezon w listopadzie i widzicie konsekwencje na boisku. To bardzo wstydliwy sposób na prowadzenie największego klubu piłkarskiego w Anglii. Napad w zasięgu wzroku" - napisał Wayne Barton, autor wielu książek, w tym m.in. "Jimmy Murphy: człowiek, który ocalił Manchester United".

Na spotkanie zareagował też był napastnik reprezentacji Anglii Gary Lineker. "Wielkie nieba! Brighton gra fantastyczną piłkę. Dla kontrastu może to być najgorszy występ United w tym sezonie… a to nie lada osiągnięcie" - ocenił trzykrotny król strzelców ligi angielskiej. 

Znany dziennikarz Piers Morgan, który słynie m.in. ze swojego zamiłowania do Arsenalu, też postanowił odnieść się do blamażu Manchesteru United. "To wstydliwa banda przepłacanych, bojących się pracy primadonn. Bez Ronaldo byliby zdegradowani - powinien szybko się stamtąd wydostać i dołączyć do Arsenal. Nasi piłkarze przynajmniej dają z siebie 100 proc. w każdej grze. Ci z United nie dają 1 proc., gdy spadają monety".

"To, co zrobiłem, nie jest wystarczające na noszenie stroju United"

Komentarze krytykujące United pojawiły się także w Polsce. W zaskakujący sposób do porażki odniósł się na Twitterze Marcin Gortat. "Żenujące, Manchesterze United. Proszę, następnym razem zagrajcie z juniorami w składzie lub drużyną juniorów. Będą mieli więcej honoru i dumy" - ostro stwierdził jedyny Polak w historii NBA, prywatnie kibic United.

Za słabą postawę wszystkich kibiców przeprosił po sobotnim meczu Ralf Rangnick, trener Manchesteru. "Możemy tylko przeprosić naszych kibiców, to był straszny występ i upokarzająca porażka. To była zupełnie inna gra i od pierwszej minuty daliśmy im zbyt dużo czasu, zbyt dużo miejsca. Plan gry był zupełnie inny, powiedzieliśmy piłkarzom, aby byli tak zwarci, jak tylko mogliby być, ale nie mogliśmy ich powstrzymać" - mówił cytowany przez standard.co.uk szkoleniowiec. 

"Włączam w to siebie. To, co zrobiliśmy dzisiaj i to, co zrobiłem ja sam, nie jest wystarczająco dobre, aby nosić strój United i akceptuję to" - zgodził się z kibicami Bruno Fernandes, portugalski pomocnik. 

Aktualnie Manchester United zajmuje szóste miejsce w lidze z 58 punktami na koncie po 37. spotkaniach. Ich przewaga nad siódmym West Hamem to sześć punktów, ale zespół Moyesa rozegrał dwa mecze mniej. Szóste miejsce gwarantuje drużynie grę w Lidze Europy w przyszłym sezonie. 

Więcej o: