W wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę władze federacji podjęły decyzję o wykluczeniu reprezentacji Rosji i europejskich klubów ze wszystkich rozgrywek. Przeniesiony do Paryża został także tegoroczny finał Ligi Mistrzów, który początkowo miał się odbyć w Sankt Petersburgu.
Jak poinformowała w poniedziałek UEFA, rosyjskie drużyny nie zostaną dopuszczone do gry w europejskich pucharach także w sezonie 2022/23. Rosjan zabraknie więc w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji Europy. To samo dotyczy również rozgrywek kobiecych, a w rankingu krajowym Rosja ma otrzymać najniższy współczynnik z ostatnich pięciu lat. UEFA zweryfikowała też listy uczestników, dokonując korekt w ścieżce zespołów z niektórych krajów.
Aleksander Ceferin, prezydent UEFA, w rozmowie z hiszpańskim "As-em", skomentował wykluczenie rosyjskich zespołów z europejskich rozgrywek. - Sytuacja jest trudna i nie mogliśmy zrobić inaczej, chociaż w pewnym sensie łamie mi to serce. Nie jest dobry fakt, że piłkarze i zespoły cierpią z tego powodu - powiedział Ceferin.
UEFA poinformowała, że uznała wniosek Rosjan o organizację Euro 2028 i Euro 2032 za nieważny, odnosząc się do przepisu mówiącego o tym, że oferta organizacji rozgrywek UEFA nie może przynieść złej reputacji europejskiej federacji. Dodano również, że organizacja ta wiąże się z automatyczną kwalifikacją do turnieju zespołu gospodarza, a biorąc pod uwagę, że nie wiadomo, kiedy zawieszenie Rosjan zostanie zniesione, decyzja o przyjęciu wniosku byłaby sprzeczna z lutową decyzją Komitetu Wykonawczego UEFA.