Zalewski cieszy się z awansu do finału. Milik nie był w stanie odwrócić losów rywalizacji

AS Roma - Feyenoord to finał pierwszej edycji Ligi Konferencji Europy. W czwartkowych rewanżach w półfinałach obejrzeliśmy tylko jednego gola. AS Roma pokonała 1:0 Leicester City, a Feyenoord bezbramkowo zremisował z Olympique Marsylia.

Jedyna bramka padła na początku meczu w Rzymie. W 11. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Lorenzo Pellegrini, a Tammy Abraham wyskoczył wyżej niż obrońca Leicester City - Ricardo Pereira - i uderzeniem głową strzelił gola, który dał AS Roma awans do finału.

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Mecz nie stał na wysokim poziomie. Po zdobyciu bramki zespół Jose Mourinho oddał piłkę Leicester City, jednak Anglicy nie byli w stanie wykreować sobie groźnej sytuacji pod bramką Ruiego Patricio. AS Roma broniła tak, jak na zespół Mourinho przystało i zasłużenie awansowała do finału. W pierwszym spotkaniu padł remis 1:1.

Festiwal Telewizyjnych Filmow Sportowych w Olsztynie (2014).  Panel dyskusyjny 'Siła i słabości polskiego sportu', w którym wzięli udział: minister sportu i turystyki Andrzej Biernat, Ireneusz Raś, Sebastian Chmara, Andrzej Person, Apoloniusz Tajner, Marek Jóźwik, Przemysław Babiarz, Krzysztof Holowczyc, Czesław Lang, Jacek Wszoła, Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz .W TVP humory dopisują. Szpakowski i Mila zareagowali na wpadkę podczas meczu LM

W rewanżu na boisku przez 84 minuty przebywał Nicola Zalewski. Polak tym razem nie zagrał tak dobrze jak w pierwszym meczu, kiedy miał asystę. W Rzymie Zalewski zagrał poprawnie, miał kilka ciekawych akcji w ofensywie, oddając jeden, zablokowany strzał. Pod koniec spotkania zmienił go Matias Vina.

AS Roma i Feyenoord w finale Ligi Konferencji Europy

W finale AS Roma zagra z Feyenoordem. W rewanżu w Marsylii Holendrzy utrzymali korzystny wynik z własnego stadionu, gdzie wygrali 3:2. W czwartek we Francji tylu emocji nie było. W całym spotkaniu więcej było wzajemnej agresji i niechęci niż klarownych okazji bramkowych.

Od 33. minuty na boisku przebywał Arkadiusz Milik. Reprezentant Polski pojawił się na boisku w miejsce kontuzjowanego Dimitriego Payeta, jednak nie był w stanie odmienić losów rywalizacji.

Dopatrzyli się skandalu z kombinezonamiFIS wreszcie zabiera się za walkę z "workowatymi" kombinezonami

Mecz finałowy zostanie rozegrany 25 maja w Tiranie. Początek o 21:00.

Więcej o: