Juventus rusza na zakupy do Londynu. Włosi chcą aż trzech piłkarzy Chelsea

Aż trzech zawodników Chelsea obserwować ma Juventus. Ekipa z Turynu liczy, że w przyszłym sezonie uda się jej powrócić do walki o najwyższe cele, lecz do tego potrzeba kilku wzmocnień. Dzialacze klubu Wojciecha Szczęsnego mają na oku Jorginho, Emersona oraz Christiana Pulisica.

Juventus w obecnym sezonie zdecydowanie zawiódł i w klubie już zaczęto planować reorganizację w czasie letniego okienka transferowego, aby turyńska ekipa mogła wrócić do walki o mistrzostwo Włoch. Zawodnicy Massimiliano Allegriego znajdują się, póki co w strefie umożliwiającej grę w Lidze Mistrzów, lecz kwestia mistrzostwa zostanie rozstrzygnięta pomiędzy drużynami z Mediolanu - Milanem i Interem.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Piotr ZielińskiProblem z Zielińskim w Napoli. Drogi, a nie gra i jeszcze odejść nie chce

Juventus chce wrócić na szczyt, szykuje się rewolucja w składzie?

Jak twierdzi angielski dziennik "Metro", działacze Juventusu obserwują sytuacje aż trzech zawodników Chelsea: Emersona, Jorginho oraz Christiana Pulisica. Najbardziej prawdopodobny ma być transfer defensora. Emerson znajduje się obecnie na wypożyczeniu w Olympique’u Lyon i nic nie wskazuje na to, aby po powrocie miał szansę na grę. Włoch nie znajduje się w planach Thomasa Tuchela, więc londyński klub chętnie sprzedałby go do Juventusu.

Drużyna z Turynu ma mieć również szansę na pozyskanie Jorginho. Pomocnik jest co prawda ważną postacią dla Chelsea, ale jego kontrakt wygasa w czerwcu 2023 roku i gdyby stołeczna drużyna otrzymała satysfakcjonującą ofertę, to zdecydowałaby się na jego transfer. Reprezentant Włoch ma już bowiem 30 lat i może to być ostatnia okazja na jego sprzedaż.

"Metro" dodaje, że zadaniem niemożliwym zdaje się natomiast być transfer Pulisica. Chelsea nadal pokłada nadzieję w skrzydłowym, choć ten w obecnym sezonie często był kontuzjowany i przez to opuścił sporo spotkań. Dodatkowo wątpliwe jest, by Anglicy puścili go za mniej niż 60 milionów euro, czyli kwotę, za jaką został pozyskany z Borussii Dortmund.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Christopher NkunkuPSG sprzedało piłkarza za 12 mln euro i teraz żałuje. Musi dać ponad 6 razy więcej, by wrócił

Problem może jednak stanowić fakt, że wskutek nałożonych sankcji Chelsea nie może obecnie dokonywać żadnych ruchów na rynku transferowym. Sytuacja ta może się jednak zmienić, gdyby drużyna z Londynu zmieniła właściciela przed rozpoczęciem letniego okienka transferowego.

Więcej o: