Oszust podszywa się pod Szymona Marciniaka. "Jest bezkarny"

"Ten psychopata jest bezkarny i robi to od dawna" - napisał Przemysław Rudzki na Facebooku. Dziennikarz chciał umówić się z Szymonem Marciniakiem na wywiad, ale okazało się, że od miesięcy rozmawiał z podszywającym się pod sędziego oszustem.

Wielu sławnych ludzi często boryka się z problemami podszywania się. Oszuści najczęściej chcą w ten sposób wyłudzić pieniądze od niczego niepodejrzewających fanów lub traktują to jak żart. Tym razem ofiarą podszywacza stał się Szymon Marciniak. 

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

Oszust podszywa się pod Szymona Marciniaka. "Ten psychopata jest bezkarny"

O sytuacji poinformował dziennikarz newonce.sport Przemysław Rudzki na Facebooku. Rudzki chciał umówić się na wywiad z Szymonem Marciniakiem, ale okazało się, że rozmawia z oszustem.

"Kilka miesięcy temu najlepszy polski sędzia poprosił swoich obserwujących na Instagramie, by zgłosić, że ktoś się pod niego podszywa. Zrobiłem to, żeby pomóc. Napisał wiadomość prywatną: „Dzięki wielkie". Wymieniliśmy kilka zdań. Rozmówca napisał mi, kiedy spytałem o to, czy jest szansa, żeby wpadł do FiCR (Futbol i Cała Reszta, audycja w newonce.sport - przyp. red.)  i w zasadzie od tamtej pory nasza konwersacja tyczyła się tylko umawiania wywiadu. Trwało to długo, bo i sędzia zapracowany mocno w obecnym sezonie. Po długich tygodniach negocjacji ustaliliśmy, że to dziś, bo akurat po finale PP i zostaje w Warszawie przed południem. Wcześniej pisał, o której wraca samolotem z Ligi Europy, czy Ligi Mistrzów, z kilkutygodniowym wyprzedzeniem pisał mi, że poprowadzi wspomniany finał Pucharu Polski, zwykłe rozmowy, nic godnego uwagi. I zwykłe konto – parę prywatnych fotek, coś z wakacji, coś z pracy, obserwujących nie za dużo, nie za mało, w sam raz na kogoś, kto nie używa Instagrama zbyt często, a jest znaną osobą" - napisał Rudzki. 

Nagle wyszło na jaw, że osoba, z którą pisał polski dziennikarz nie jest polskim sędzią, tylko oszustem podszywającym się pod niego. Szymon Marciniak wielokrotnie zgłaszał tę sprawę do administracji Instagrama, jednak nie przyniosło to oczekiwanych skutków. 

- Dziś rano wiedziałem już, że coś jest nie tak. Konto zniknęło, jakby ktoś uznał, że posunął się za daleko, ale na wszelki wypadek napisałem do Szymona esemesa, żeby potwierdzić, że podjadę do niego do Novotelu. Reszty się oczywiście domyślacie. Ten psychopata – bo chyba inaczej nie można określić kogoś takiego – robi to od dawna. Wziął zdjęcia z profilu FB żony Szymona i wstawił je dla podbicia naturalności na Instagram. Pisze jako on do jego znajomych, do piłkarzy, do dziennikarzy. I jest bezkarny. Żadne zgłoszenia nie pomagają. Szczytem absurdu jest to, że tworząc fake konto sędziego, prosił ludzi, by to zgłaszali... Wyższy poziom, sam nie wiem czego - dodał Rudzki. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Szymon Marciniak jest polskim sędzią piłkarskim, który prowadzi mecze zarówno w Ekstraklasie jak i europejskich pucharach. W obecnym sezonie sędziował w 36 meczach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.