Kibole zablokowali autostradę i chcieli się bić. Interweniowała policja [WIDEO]

Policja udaremniła próbę ustawki chuliganów Lechii i Arki, którzy zablokowali przejazd przed węzłem Stanisławie na autostradzie A1. Funkcjonariusze na miejscu wylegitymowali 90 osób.

W poniedziałek Stadionie Narodowym w Warszawie rozgrywany był finał Pucharu Polski. Mierzą się w nim Raków Częstochowa i Lech Poznań. Na spotkanie chcieli wybrali się sympatyzujący z finalistami fani Lechii i Arki, ale po drodze między chuliganami tych zespołów doszło do awantury. Interweniować musiała policja.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Kibice Lechii Gdańsk i Arki Gdynia szykowali ustawkę. Musiała interweniować policja

Fani Lechii mają "zgodę" z kibicami Rakowa. Sympatycy Arki natomiast z kibicami Lecha Poznań. Dlatego też w poniedziałkowy poranek obie grupy ruszyły w drogę do Warszawy, by obejrzeć mecz z trybun. Około godziny 9 na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Ulkowy (powiat gdański, gmina Pszczółki), 11 km za bramkami autostrady w stronę Torunia, chuligani Lechii wtargnęli na drogę i zablokowali samochody, którymi poruszali się fani Arki Gdynia

Jakub KwiatkowskiRzecznik PZPN skomentował karę od FIFA. "Żadna nowość"

Do brutalnego starcia chuliganów jednak finalnie nie doszło. Wszystko dzięki szybkiej interwencji policji. Przejazd fanów z Pomorza był zabezpieczany przez oddział Prewencji Policji w Gdańsku. Policjanci mieli na miejscu pełne ręce roboty. 

- Mundurowi, którzy zabezpieczali przejazd kibiców z trójmiasta do Warszawy, zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wylegitymowali ponad 90 osób. Po godzinie ruch na autostradzie został przywrócony na obu pasach - przekazał w rozmowie z "Faktem" kom. Michał Sienkiewicz z KWP w Gdańsku.

Stadion Narodowy/ Cezary KuleszaSkandal na Narodowym. Pusty sektor, ostra reakcja Kuleszy

Więcej o: