Tymoteusz Puchacz pomógł klubowi zdobyć historyczne mistrzostwo. Co dalej z Polakiem?

Zmiana barw wyszła Tymoteuszowi Puchaczowi na dobre. Wypożyczenie do Trabzonsporu umożliwiło mu regularną grę. Choć Polak nie zdobył żadnego gola i nie zaliczył asysty, to niezła postawa na boisku i perspektywa gry w europejskich pucharach zespołu ze Stambułu sprawiają, iż gracz Unionu Berlin być może pozostanie w Turcji.

Po transferze do Unionu Berlin kariera Tymoteusza Puchacza znalazła się na zakręcie. Polak nie otrzymał żadnej szansy w meczu Bundesligi i mógł liczyć jedynie na minuty gry w Lidze Konferencji Europy. To było stanowczo za mało, dlatego zimą reprezentant Polski udał się na wypożyczenie do Trabzonsporu, gdzie udało mu się wrócić do regularnego grania. 

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Tymoteusz Puchacz zostanie w Trabzonsporze? Sytuacja klubu mu sprzyja

Trabzonspor na trzy kolejki przed końcem sezonu ligowego zapewnił sobie pierwsze od 38 lat mistrzostwo Turcji. Swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożył Tymoteusz Puchacz, który zagrał w dziewięciu kolejkach, aż siedmiokrotnie występując w pełnym wymiarze czasowym. W związku z triumfem w Super Lig ekipa ze Stambułu będzie mogła powalczyć o fazę grupową Ligi Mistrzów w III rundzie kwalifikacji. Jeśli jej się nie uda, to wówczas przypadnie jej gra w eliminacjach Ligi Europy, a w przypadku niepowodzenia w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

To oznacza, że Trabzonspor czeka gra na wielu frontach, w lidze tureckiej, krajowym pucharze oraz europejskich rozgrywkach. W związku z tym trener Abdullah Avci będzie potrzebował szerokiej kadry, a to otwiera drogę Puchaczowi do pozostania w klubie. Choć Polak nie imponuje liczbami, to jego gra jest dobrze odbierana przez trenera oraz kibiców. Avci może chcieć w swoim zespole sprawdzonych zawodników, a biorąc pod uwagę liczbę meczów, lewy obrońca mógłby liczyć na znacznie więcej szans, niż w Unionie Berlin. 

Maciej Skorża - trener Lecha PoznańTen przepis zmieni układ sił w finale Pucharu Polski. Skorża: "Rozpisujemy scenariusze"

Powrót do Unionu Berlin nie wróży nic dobrego

Urs Fischer, który prowadzi Union Berlin, jest bardzo wymagającym trenerem pod względem taktyki. To właśnie ten element stał na przeszkodzie kariery Puchacza w stolicy Niemiec. Szkoleniowiec berlińczyków narzekał na braki w grze defensywnej reprezentanta Polski, a także na brak umiejętności zarządzania swoimi siłami w czasie meczu.

Gol Szymona Żurkowskiego dla Empoli w meczu z Torino (1:2)Ładny gol Szymona Żurkowskiego we Włoszech. Potem jego zespół przeżył dramat [WIDEO]

Na razie nie wiadomo, jak przyszłość czeka Polaka. Eksperci podzielają zdanie Fischera i również dostrzegają, mankamenty w grze defensywnej Puchacza. Niemniej podkreślają jego dobre wejścia, gdy zespół atakuje. Trabzonspor ma do końca sezonu jeszcze kilka spotkań, w tym rewanż półfinału i być może finał pucharu Turcji. Dlatego obrońca z pewnością dostanie swoje szanse i będzie musiał odpowiednio się wykazać, aby przekonać do siebie na dobre Abdullaha Avciego. 

Więcej o: