GKS Bełchatów ogłosił upadłość. Znika były wicemistrz Polski

GKS Bełchatów znika z mapy Polski. Wicemistrz kraju z 2007 roku oficjalnie ogłosił upadłość, co można przeczytać w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Wcześniej klub nie zgłosił pierwszej drużyny na rundę wiosenną w drugiej lidze.

PGE GKS Bełchatów do niedawna był stałym bywalcem w Ekstraklasie. Po raz ostatni klub z Bełchatowa występował w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2014/2015, a największym sukcesem było wywalczenie wicemistrzostwa Polski w sezonie 2006/2007 - wtedy o punkt lepsze okazało się Zagłębie Lubin. GKS zajmował 16. miejsce po rundzie jesiennej w eWinner II lidze, ale nie przystąpił do drugiej części sezonu.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Oficjalnie: GKS Bełchatów ogłosił upadłość i znika z mapy Polski. Kibice walczą o herb

Mateusz Stankiewicz, radca prawny poinformował, że GKS Bełchatów ogłosił upadłość 20 kwietnia. Na klubie z Bełchatowa ciążyły wielomilionowe długi, a GKS potrzebowałby około 6,5 mln złotych, aby przeprowadzić proces licencyjny, uregulować zobowiązania oraz pokryć koszty funkcjonowania drużyny w drugiej części sezonu. Bełchatowianie ogłosili na trzy dni przed wznowieniem rozgrywek, że nie przystąpią do rundy wiosennej II ligi na trzy dni. "Można już gasić światło" - napisał wówczas trener Kamil Socha.

11 marca doszło do spotkania pomiędzy przedstawicielami PGE, władzami Miasta Bełchatowa i przedstawicielami klubu w celu zapoznania się z informacjami na temat kondycji finansowej spółki. - Aby historia klubu ze Sportowej była nadal pisana, podjęte zostały pewne kroki i szerokie rozmowy z wieloma podmiotami, aby od sezonu 2022/23 GKS Bełchatów był ponownie reprezentowany przez pierwszy zespół - komentował wówczas Szymon Serwa, pełniący obowiązki prezesa zarządu GKS-u.

Stowarzyszenie Sympatyków GKS-u Bełchatów "Torfiorze" obecnie walczy o wykupienie herbu klubu, którego prawo ochronne wygasa z dniem 15 kwietnia 2024 roku. Kibice zebrali już niemal 57 tysięcy złotych w zbiórce, ale potrzebują jeszcze 140 tysięcy złotych. "Herb jest on dla nas najwyższą wartością, z którą się utożsamiamy i którą nosimy w sercach. Musimy być pewni, że w przyszłości uda się zbudować nowy GKS z zachowaniem tradycji i tożsamości" - czytamy w opisie zbiórki, którą można wesprzeć TUTAJ.

Więcej o: