Hector Bellerin świętował Puchar Króla w koszulce Wojciecha Kowalczyka

Real Betis pokonał Valencię w serii rzutów karnych i wygrał tegoroczną edycję Pucharu Króla. Podczas niedzielnej parady po ulicach Sewilli zawodnik "Verdiblancos" Hector Bellerin miał na sobie koszulkę Wojciecha Kowalczyka.

W sobotni wieczór, a właściwie już po północy w niedzielę Real Betis sięgnął po swój trzeci Puchar Króla w historii. Drużyna z Sewilli po rzutach karnych okazała się lepsza od Valencii, zdobywając po trofeum po 17-letniej przerwie.

Zobacz wideo Rostkowski: Piłka nożna ma tego dość. Cały stadion widział, tylko nie sędzia

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:1Najgorszy sezon Legii od 24 lat. A może być jeszcze gorzej

Betis sięgnął po Puchar Króla

W drodze do finału rozgrywek Betis pokonywał między innymi rywala z tego samego miasta, czyli Sevillę 2:1, następnie rozbił na wyjeździe Real Sociedad aż 4:0, a w półfinale wygrał w dwumeczu 3:2 z Rayo Vallecano. Valencia natomiast eliminowała Atletico Baleares (1:0) w 1/8 finału, Cadiz w ćwierćfinale (2:1), a także Athletic Bilbao w półfinale (2:1 w dwumeczu).

Decydujący mecz na Estadio de La Cartuja stał na wysokim poziomie intensywności. W 11. minucie Betis wyszedł na prowadzenie za sprawą gola Borjy Iglesiasa, a w 30. minucie do wyrównania doprowadził Hugo Duro. O losach spotkania musiała zadecydować seria rzutów karnych, w których lepszy okazał się Betis. Decydującej jedenastki dla Valencii nie wykorzystał Yunus Musah.

Bellerin miał na sobie koszulkę Wojciecha Kowalczyka

Długo wyczekiwane zwycięstwo w Pucharze Króla było głośno i hucznie świętowanie na ulicach Sewilli. Dziesiątki tysięcy kibiców czekały na piłkarzy, którzy odbyli tradycyjną paradę w autokarze. Polskim fanom szczególnie rzucił się w oczy widok Hectora Bellerina.

APTOPIX Britain Soccer Premier LeagueLiverpool wygrał derby i nie odpuszcza w walce o mistrzostwo Anglii

Wypożyczony z Arsenalu prawy obrońca miał na sobie koszulkę Wojciecha Kowalczyka, który był zawodnikiem Betisu w latach 1994-1999. Taki gest jest dowodem na to, że w Hiszpanii wciąż pamięta się o byłym reprezentancie Polski.

Więcej o: