Zarząd Śląska wstrząsnął drużyną. Na pensje piłkarze będą musieli poczekać

Zarząd Śląska Wrocław zdecydował w zamrożeniu kwietniowych pensji piłkarzy pierwszej drużyny - poinformowano w specjalnym oświadczeniu klubu. To pokłosie fatalnych wyników podopiecznych Piotra Tworka w tym miesiącu.

Śląsk przechodzi w ostatnim czasie bardzo trudny okres. Wrocławianie są jednym z najgorszych zespołów rundy wiosennej ekstraklasy i dość niespodziewanie znaleźli się w okolicy strefy spadkowej. W marcu z powodu kiepskich wyników z drużyną pożegnał się trener Jacek Magiera, który został zastąpiony przez Piotra Tworka.

Zobacz wideo Polski pięściarz opowiada o walce z Whytem i sparingach z Furym. "Bawił się ze mną"

Były szkoleniowiec Warty Poznań nie poprawił jednak gry Śląska i w ostatnich tygodniach sytuacja zrobiła się tragiczna. Po sobotniej kompromitacji z Bruk-Betem (0:4) na własnym stadionie wrocławianie spadli na 14. miejscu w tabeli i cztery kolejki przed końcem rozgrywek mają już tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Mbappe odpowiedział na pytanie o transfer: Nic się nie zmieniłoMbappe odpowiedział na pytanie o transfer: Nic się nie zmieniło

Zaskakująca decyzja władz Śląska. Sztylka na wylocie, piłkarze z zamrożonymi pensjami

Jeszcze do niedawna spadek wydawał się być niemożliwy, ale teraz to widmo na poważnie zagląda w oczy zawodników Śląska. To sprawiło, że zarząd wrocławskiego klubu podjął bardzo radykalne kroki, aby wstrząsnąć drużyną. W niedzielę dość niespodziewanie poinformowano o zamrożeniu kwietniowych pensji zawodników pierwszej drużyny. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- W niedzielę, 24 kwietnia, doszło do spotkania zarządu klubu z kierownictwem pionu sportowego i trenerem I drużyny Śląska Wrocław Piotrem Tworkiem. W reakcji na rezultat oraz styl porażki WKS-u z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, zarząd klubu podjął decyzję o zamrożeniu kwietniowych wynagrodzeń zawodników I drużyny - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.

Piłkarze Pogoni Szczecin po zwycięskim meczu z Legią w WarszawiePogoń w dziesiątkę strzeliła dwa gole Legii i wciąż walczy o mistrzostwo Polski

To jednak nie wszystko. Do dyspozycji zarządu postanowił się oddać dyrektor sportowy klubu Dariusz Sztylka. - Śląsk Wrocław nie jest i nigdy nie był dla mnie jedynie miejscem pracy - to całe moje życie. Ten klub to nasza duma i każdy z nas, niezależnie czy w biurze, na boisku, czy na trybunach, jest zobowiązany, by oddawać mu całe swoje serce. Dlatego nie zaakceptuję porażki poniesionej w tak kompromitujący sposób jak w sobotę. To nie może się już więcej powtórzyć - przyznał były piłkarz.

Więcej o: