Puste sektory i krzyki na Camp Nou. Kibice Barcelony protestują [WIDEO]

Puste sektory na trybunach Camp Nou i okrzyki przeciwko władzom klubu. W taki sposób ultrasi FC Barcelona protestują po zamieszaniu wokół sprzedaży biletów na mecz Ligi Europy przeciwko Eintrachtowi Frankfurt.

Jak zapowiedzieli, tak też zrobili. Ultrasi FC Barcelony - "Grada d'Animacio" - zapowiedzieli, że nie pojawią się na niedzielnym meczu ligowym swojej ulubionej drużyny. "Wydarzenia, które miały miejsce w czwartek sprawiły, że musimy podjąć pewne działania i nie pojawimy się na meczu z Cadiz" - napisali w oświadczeniu.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Kibice Barcelony protestują po zamieszaniu wokół sprzedaży biletów

W mediach społecznościowych pojawiły się już zdjęcia, które obrazują, że fani z "Grada d'Animacio" rzeczywiście nie pojawili się w swoich sektorach podczas poniedziałkowego starcia. Przed meczem kibice katalońskiego klubu zebrali się nawet, aby protestować. Nagranie z tego momentu w mediach społecznościowych umieścił Moises Ilorens, dziennikarz ESPN.

Duże zmiany w futbolu? Collina bierze się za odzyskiwanie straconego czasuDuże zmiany w futbolu? Collina bierze się za odzyskiwanie straconego czasu

Wszystko to przez sytuację z meczu Ligi Europy przeciwko Eintrachtowi Frankfurt. Na Camp Nou miało pojawić się wówczas maksymalnie pięć tysięcy kibiców gości, ale na stadion weszło aż 30 tysięcy przyjezdnych. Okazuje się, że kibice Barcelony przekazywali swoje bilety fanom Eintrachtu, a w sprzedaży biletów Niemcy kupili dużo więcej wejściówek niż oficjalnie mogli. - To, co wydarzyło się na trybunach to hańba, której nie można powtórzyć. Czuje się zawstydzony jako kibic Barcelony - komentował prezes Joan Laporta.

 "Przeżyliśmy tak duże społeczne upokorzenie, którego już nigdy nie zapomnimy. Zamienili nas w kamiennych gości jak na jakimś przyjęciu. Zastanawiamy się, czy to była niespodzianka, czy też w taki sposób promowano bezczynność i chcieli zarobić trzy miliony euro" - pisali kibice w oświadczeniu.

Członkowie grupy "Grada d'Animacio" uderzali w mocne tony. "Jesteśmy wdzięczny, że kibice Eintrachtu nie byli jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie. Kto wie, gdzie bylibyśmy teraz z innymi fanami, bardziej niebezpiecznymi" - dodawali. Hiszpańscy dziennikarze, w imieniu fanów Barcy, próbowali w poniedziałek pytać prezesa klubu o wyjaśnienia, ale Joan Laporta unikał wypowiedzi na temat tej sytuacji.

Po tym, jak Barcelona odpadła z Ligi Europy, klub skupia się na wywalczeniu awansu do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Xaviego Hernandeza zajmuje drugie miejsce z 60 punktami i traci 15 punktów do prowadzącego Realu Madryt. W poniedziałkowym starciu to Cadiz triumfował nad Barceloną 1:0.

Więcej o: