Górnik Zabrze zrobił z siebie pośmiewisko. Pudło sezonu i wylew w obronie [WIDEO]

Lechia Gdańsk wygrała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 3:1 w spotkaniu 29. kolejki ekstraklasy. Dzięki temu zwycięstwu drużyna prowadzona przez Tomasza Kaczmarka umocniła się na czwartym miejscu w tabeli. Podopieczni Jana Urbana o tym meczu będą chcieli, jak najszybciej zapomnieć.

Poniedziałkowe spotkanie na stadionie przy ulicy Roosevelta było hitem 29. kolejki ekstraklasy. Górnik Zabrze z nadziejami na walkę o europejskie puchary podejmował zajmującą czwarte miejsce w tabeli Lechię Gdańsk. Podopieczni Jana Urbana w ostatnich tygodniach nie są w najlepszej dyspozycji, ponieważ ostatnie zwycięstwo odnieśli 6 marca, ale teraz chcieli przerwać złą passę.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Lechia umacnia się na czwartym miejscu. Górnik znokautowany

Mecz od samego początku był bardzo wyrównany. Żadna ze stron nie miała znacznej przewagi, ale konkretniejsi byli goście, którzy częściej pojawiali się pod bramką Daniela Bielicy. I rzeczywiście to bramkarz Górnika skapitulował jako pierwszy. W 11. minucie młody golkiper został pokonany przez Ilkaya Durmusa i to podopieczni Tomasza Kaczmarka wyszli na prowadzenie. 

Erik ten HagFabrizio Romano: Erik ten Hag dogadany z Manchesterem United

Po niespełna dziesięciu minutach Górnik mógł doprowadzić do wyrównania. Fatalnie spudłował jednak Higinio Marin. Hiszpański napastnik dostał idealne podanie od Mateusza Cholewiaka, ale będąc kilka metrów od pustej bramki, źle trafił w piłkę, która przez to przeleciała jedynie obok słupka.

To, co nie udało się Hiszpanowi, udało się w drugiej połowie Bartoszowi Nowakowi. 28-latek wykorzystał dobre podanie Dariusza Pawłowskiego i bez problemu pokonał Dusana Kuciaka

Po tej bramce Górnik nie poszedł za ciosem, co wykorzystała drużyna z Gdańska. Podopieczni Tomasza Kaczmarka starali się powalczyć o zwycięstwo i coraz częściej atakowali bramkę Bielicy. W końcu przyniosło to efekt, ponieważ w 83. minucie sędzia Przybył podyktował rzut karny, który wykorzystał Maciej Gajos. Chwilę wcześniej fatalny błąd popełniła defensywa Górnika.

To jednak nie był koniec strzelania, ponieważ już po trzech minutach wynik na 3:1 ustalił Durmus, dla którego było to już drugie trafienie w tym spotkaniu. 

Derby County ukarane odjęcie dziewięciu punktówDrużyna Krystiana Bielika spadła z ligi. Cud się nie wydarzył

Dzięki temu zwycięstwu Lechia Gdańsk umocniła się na czwartym miejscu w ekstraklasie, które daje awans do europejskich pucharów. W tej chwili drużyna z Pomorza ma aż sześć punktów przewagi nad piątym Radomiakiem Radom. Natomiast Górnik Zabrze w dalszym ciągu zajmuje dziewiątą pozycję z 37 punktami na koncie. 

Więcej o: