Pique obłowił się na Superpucharze Hiszpanii. Wyciekły nagrania rozmów

Od 2020 roku Superpuchar Hiszpanii rozgrywany jest w Arabii Saudyjskiej. Dziennik "El Confidencial" ujawnił, że spory wpływ na podpisanie umowy miał Gerard Pique. Firma gwiazdora Barcelony zarobiła na tym aż 24 miliony euro.

Pomysł rozgrywania Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej zrodził się już kilka lat temu, ale wszedł w życie dopiero w 2020 roku. Hiszpańska federacja (RFEF) postanowiła pójść w ślady Włochów, którzy już w 2009 roku zdecydowali się na zorganizowanie finału Superpucharu w Pekinie i zarobili na tym sporo pieniędzy. Później decydujący mecz rozgrywany był też w Katarze czy Szanghaju. 

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Hiszpanie również chcieli zarobić więcej, dlatego postanowili podpisać umowę z Arabią Saudyjską. Nie zakładała ona jednak udziału, tylko dwóch drużyn a aż czterech - mistrza kraju oraz wicemistrza, a także zwycięzcy i finalisty Pucharu Króla.

Wisła kontra ŚląskWisła bez zwycięstwa w kluczowym meczu. Spadek z ligi puka do drzwi

Pique obłowił się na Superpucharze. Wyciekły rozmowy z Rubialesem

W poniedziałek ujawniono szczegóły umowy, która została podpisana w 2019 roku. Jak udało się ustalić dziennikowi "El Confidencial", spory udział w negocjacjach miał Gerard Pique. Dziennikarze ujawnili zapisy rozmów prezesa RFEF Luisa Rubialesa z gwiazdorem FC Barcelony, z których wynika, że firma "Kosmos" zarządzana przez piłkarza zarobiła dzięki temu aż 24 miliony euro - po cztery miliony za każdy rok obowiązywania sześcioletniej umowy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Jeszcze w grudniu 2019 roku pojawiły się jednak problemy. Pique żalił się Rubialesowi, że nadal nie dostał pieniędzy. - Rubi, właśnie startujemy, więc powiem krótko. Powiedzieli, że zapłacą jutro. Ale powiedzieli, że zapłacą wam. Cholera… Nie ma sensu, żeby nie płacili nam. Trzeba im powiedzieć, że prezes RFEF poleci, jeśli zapłacą wszystkim. Jeśli nas wystawią, nie mamy żadnej pewności, że zapłacą. Chciałbym, żebyś nas w tym wsparł - mówił gwiazdor FC Barcelony

Działacze Bayernu zakasali rękawy. Neuer o krok od nowej umowyDziałacze Bayernu zakasali rękawy. Neuer o krok od nowej umowy

W umowie ani razu nie pada nazwa firmy Gerarda Pique, a jest ona jedynie określana "stroną trzecią". Wyraźnie zaznaczono w niej jednak, że jeżeli nie dostanie ona należnych czterech milionów euro, to Superpuchar nie zostanie rozegrany w Arabii Saudyjskiej. Wszystko wskazuje na to, że dotychczasowe przelewy dotarły do "Kosmosu", ponieważ mecze ostatecznie rzeczywiście odbyły się na Bliskim Wschodzie.

Więcej o: