Cenzura w rosyjskiej telewizji. Przerwana transmisja z meczu Bayernu

Nie było dane Rosjanom obejrzeć całego meczu Bayern Monachium - Arminia Bielefeld (3:0). Transmisja na antenie telewizji MatchTV została nagle przerwana, gdy na bandach reklamowych pojawił się napis nawołujący do przerwania wojny w Ukrainie.

Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Arminię Bielefeld 3:0 w spotkaniu 30. kolejki Bundesligi, które zostało rozegrane 17 kwietnia. Strzelanie rozpoczęło się już w 10. minucie meczu za sprawą Jacoba Laursena. Obrońca gospodarzy pokonał własnego bramkarza i dał prowadzenie drużynie Juliana Nagelsmanna. Mistrzowie Niemiec przeważali przez całe spotkanie i później dobili jeszcze rywali dwiema bramkami autorstwa Serge'a Gnabry'ego i Jamala Musiali. 

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Rosjanie znów przerwali mecz Bundesligi przez napis na bandach reklamowych

Rosyjscy kibice zobaczyli jednak tylko pierwszą bramkę w spotkaniu Bayern - Arminia. Wszystko przez to, że telewizja MatchTV przerwała transmisję już w 30. minucie spotkania. Chwilę później poinformowano, że nie będzie ona kontynuowana, ponieważ "sport jest poza polityką". 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Fatalna akcja w ekstraklasie (Cracovia 1:0 Zagłębie Lubin).Ekstraklasa nokautuje. Fatalne podanie i cios prosto w twarz [WIDEO]

Transmisję prawdopodobnie przerwano z powodu napisu: "STOP WAR, PUTIN!", który pojawił się na bandach reklamowych. Podobne zdania nawołujące do przerwania wojny pojawiają się na wielu stadionach, nie tylko Bundesligi.

Karim Benzema i Robert LewandowskiNiemcy wychwalają Benzemę. Udowadnia Lewemu, że "można robić inaczej"

To kolejny taki incydent w Rosji. Wcześniej do podobnej sytuacji doszło już po 13. minutach meczu Borussia Dortmund - RB Lipsk. Wtedy również na bandach reklamowych pojawiły się napisy "STOP WAR" i "STAND WITH UKRAINE". - Niestety musimy przerwać naszą transmisję, z powodów od nas niezależnych. Jak się powszechnie uważa, sport nie powinien mieszać się z polityką, ale niestety Bundesliga tego nie przestrzega - tłumaczył wtedy dziennikarz Igor Kytmanow.

Więcej o: