Kompromitacja bramkarza w Ligue 1. Wynik jak u Igi Świątek [WIDEO]

Olympique Lyon nie pozostawił w sobotę żadnych złudzeń piłkarzom Girondins Bordeaux, pokonując przyjezdnych 6:1. Takie wyniki częściej oglądamy u Igi Świątek niż w profesjonalnym futbolu. O tym spotkaniu szybko będzie chciał zapomnieć bramkarz Girondins, który fatalnymi błędami tylko pomagał gospodarzom.

To był prawdziwy blamanż Girondins Bordeaux, którzy są coraz bliżej spadku z Ligue 1. W sobotnim starciu ekipa ta uległa na wyjeździe w starciu z Olympique Lyon aż 1:6. 

Zobacz wideo To największa siła Meksyku. To może sprawić Polakom kłopoty na MŚ

Fatalne zachowanie bramkarza Girondins

Gospodarze, którzy zajmują aktualnie siódme miejsce w ligowego tabeli, od samego początku spotkania mieli przewagę w tej rywalizacji. Na prowadzenie wyszli już w 20. minucie po golu Moussy Dembele. 

"To Lewandowski krytykuje Nagelsmanna". Sport1.de odsłania karty

O udanym meczu nie będzie mówił z pewnością Gaetan Poussin. Bramkarz wpuścił sześć goli, ale szczególnie jedna zapadnie mu w pamięci. Chodzi o sytuację z 27. minuty, kiedy jak na tacy podał bramkę rywalom. Golkiper nie trafił czysto w piłkę, a ta poleciała prosto pod nogi Toko Ekambiego. Napastnik Lyonu bez chwili zawahania skorzystał z tego prezentu i z pewnością wpakował futbolówkę w siatkę Girondins.

Jakby tego było mało, to Poussin nie najlepiej zachował się także później, kiedy Olympique wywalczył swoją trzecią bramkę. Broniący bramki gości zawodnik piąstkował lecącą w jego kierunku piłkę, a ta trafiła prosto do piłkarzy przeciwników. Tym razem szansy nie zmarnował Lucas Paqueta.

Do końca spotkania do bramki Lyonu trafiali jeszcze Romain Faivre, a później kolejny raz Toko Ekambi. Honorowego gola strzelił Sekou Mara, ale ostatnie słowo należało i tak należało do Lyonu. Wynik na 6:1 ustalił Mouss Dembele.

Więcej o: