Arjen Robben zmienił dyscyplinę. "Mówili mi, że jestem idiotą"

Arjen Robben po zakończeniu kariery piłkarskiej wziął się za biegi długodystansowe. Legenda Bayernu i reprezentacji Holandii ukończyła maraton w Rotterdamie. - Szczególnie bałem się ostatniej części. Ale po prostu musisz dotrzeć do mety - powiedział w rozmowie z mediami.

Arjen Robben zakończył profesjonalną karierę na raty. Po raz pierwszy miało to miejsce w 2019 roku, gdy po 10 latach odchodził z Bayernu Monachium. Po roku przerwy zdecydował się jednak wrócić do gry, aby pomóc swojemu pierwszemu profesjonalnemu klubowi - FC Groningen. W sezonie 2020/21 zdołał jednak rozegrać tylko 7 meczów ligowych, w których zaliczył dwie asysty. 

Zobacz wideo Tak dziś wygląda Ze Roberto. WOW!

Lewandowski z nagrodą Złotego ButaZłoty But: Lewandowski najlepszy. Immobile i Benzema depczą mu po piętach

Arjen Robben znalazł nowe zajęcie. Wziął udział w maratonie

Robben nie porzucił sportu i odkrył nową pasję. Są nią biegi długodystansowe. Jak informują zagraniczne media, były gwiazdor Bayernu upodobał sobie biegi długodystansowe. Niemiecki "Der Spiegel" pisze, że Robben wziął udział w maratonie, który odbył się w Rotterdamie. Pokonał 42 kilometry w czasie 3:13:40. Potrzebował 69 minut więcej niż zwycięzca Abdi Nageeye, holenderski maratończyk somalijskiego pochodzenia. Na metę dobiegł jako 1356 zawodnik.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

- Naprawdę nie było fajnie! Ukończyłem bieg, ale to wszystko. Byłem wykończony fizycznie, to była prawdziwa walka. Publiczność bardzo pomogła. Doping pozwolił mi przez to przejść. Na początku byłem trochę zaniepokojony czasem, ale w pewnym momencie wyrzucasz to za burtę. Potem pomyślałem o pójściu na całość i ukończeniu mojego pierwszego maratonu – powiedział w rozmowie z holenderską stacją "Rijnmond".

- Niektórzy mi mówili, że jestem idiotą, ale ja jestem po prostu fanem sportu – powiedział po biegu Arjen Robben. Jego czas mógł być lepszy, ale jego przygotowania zakłócił kilka tygodni temu koronawirus. - Szczególnie bałem się ostatniej części. Ale po prostu musisz dotrzeć do mety – mówił. I rzeczywiście, do 35. kilometra Robben utrzymywał stałe tempo 4 minut na kilometr. Potem jednak zwolnił.

José Mourinho, menedżer Manchesteru United (fot. AP Photo / Ivan Sekretarev, File)Sabatini oskarża Mourinho: Niegodziwe zachowanie, absolutnie nie do przyjęcia

Arjen Robben jest żywą legendą reprezentacji Holandii i Bayernu Monachium. Z "Oranje" (96 meczów, 37 goli) w 2010 roku zdobył wicemistrzostwo świata, a przez 10 sezonów gry w Monachium (309 meczów, 144 gole i 101 asyst) aż ośmiokrotnie sięgał po mistrzostwo Niemiec i raz wygrał Ligę Mistrzów. To właśnie Robben strzelił zwycięskiego gola w finale na Wembley z Borussią Dortmund (2:1) w 2013 roku.

37-letni Holender, którego wielokrotnie dręczyły kontuzje, występował także w PSV Eindhoven, Chelsea i Realu Madryt, a karierę rozpoczął i zakończył w holenderskim FC Groningen.

Więcej o: