Bezczelność Rosjan nie ma granic. Rybus aż przerwał dziennikarzowi. Obrzydliwe

Andriej Pankow, znany rosyjski dziennikarz, poprosił Macieja Rybusa, żeby pozdrowił rosyjskich kibiców i wsparł ich w tym "trudnym czasie". Polak natychmiast mu przerwał, odmówił i poprosił o pytania dotyczące wyłącznie meczu. A Rosjanie wykorzystują tę sytuację do obrzydliwej propagandy.

Maciej Rybus, w przeciwieństwie do Grzegorza Krychowiaka, nie zdecydował się na opuszczenie ligi rosyjskiej w obliczu agresji tego kraju na Ukrainę. Chociaż za naszą wschodnią granicą od ponad miesiąca trwa wojna, to w Rosji rozgrywki ligowe nie zostały wstrzymane.

Zobacz wideo Iga Świątek numerem 1 na świecie! "Problemy dopiero przed Polką" [SPORT.PL LIVE #19]

W sobotę Rybus pojawił się na boisku na 16 minut w derbach Moskwy. Jego Lokomotiw pokonał w prestiżowym meczu Spartaka 1:0. Reprezentant Polski wszedł na boisko w 74. minucie, zmieniając Naira Tiknizyana.

Cztery lata dyskwalifikacji? Skrzydłowy Arabii oblał test na narkotykiCztery lata dyskwalifikacji? Skrzydłowy Arabii oblał test na narkotyki

Chociaż Rybus na boisku nie zdążył na boisku pokazać nic wielkiego, to i tak zaistniał w rosyjskich mediach. Wszystko przez to, co wydarzyło się po spotkaniu w rozmowach z dziennikarzami.

Nietypowa prośba do Rybusa

Znany w Rosji dziennikarz - Andriej Pankow - pogratulował Rybusowi awansu reprezentacji Polski na mistrzostwa świata i miał do naszego zawodnika nietypową prośbę. Pankow poprosił Rybusa, by ten pozdrowił rosyjskich kibiców i wsparł ich dobrym słowem w trudnym czasie.

Rybus odmówił jednak i poprosił o to, by zadawano mu pytania odnośnie meczu ze Spartakiem. To nie spodobało się rosyjskiemu portalowi Euro-football.ru, który w ironiczny sposób napisał: "to tylko pokazuje, jak dużą presję na reprezentantów kraju nakładają najbardziej wolne i otwarte społeczeństwa na świecie" - czytamy.

Rosjanie kombinują, jak oglądać F1. Rosjanie kombinują, jak oglądać F1. "Płaćcie kartą. Polską lub ukraińską"

W obecnym sezonie Rybus zagrał w 21 meczach i miał dwie asysty. Polak gra w Lokomotiwie od 2017 roku. Wcześniej był zawodnikiem Lyonu, Tereka Grozny oraz Legii Warszawa

Więcej o: