Po prostu skandal. Senegal awansował na mundial dzięki oszustwu. "Hańba" [WIDEO]

Skandal. Tak trzeba określić to, co wydarzyło się w meczu pomiędzy Senegalem a Egiptem. Stawką spotkania był awans na mistrzostwa świata. Kiedy doszło do rzutów karnych, fani gospodarzy zaczęli oślepiać Egipcjan.

Oczy polskich kibiców były zwrócone na Chorzów i mecz Polski ze Szwecją, ale walka o awans na mundial w Katarze toczyła się też w innych częściach świata. Ciekawie było w Afryce, gdzie naprzeciwko siebie stanęły drużyny Senegalu i Egiptu. Był to dwumecz. Pierwsze spotkanie wygrali Egipcjanie 1:0 i w czwartek obie ekipy spotkały się w Senegalu, aby rozstrzygnąć kwestię awansu. Smaczku całej rywalizacji dodawał fakt, że te drużyny niedawno spotkały się w finale Pucharu Narodów Afryki. Wtedy górą był Senegal.

Zobacz wideo Michniewicz złapał się za głowę i padł na kolana. Coś pięknego [SPORT.PL LIVE]

Czesław Michniewicz i Sebastian SzymańskiMichniewicz zachwala reprezentanta Polski. "Sreberko. Mój człowiek od trudnych zadań"

Skandal w meczu Senegal - Egipt o awans na mundial. "Oszustwo"

Tak też było i tym razem po 90 minutach. Egipt przegrywał już po 4 minutach, bo samobójcze trafienie zanotował Hamdi Fathi. Więcej goli w regulaminowym czasie gry nie padło, tak samo jak w dogrywce. Doszło więc do rzutów karnych. Te były źle wykonywane przez obie ekipy. Na dziewięć strzałów tylko cztery z nich zakończyły się golem. Senegal wygrał 3:1. Nie może to dziwić, gdy spojrzy się na to, co wyprawiali kibice Senegalu przy okazji konkursu "jedenastek".

Jako pierwszy do karnego podszedł Mohamed Salah i jego twarz natychmiast zrobiła się zielona. Nie miało to jednak nic wspólnego z samopoczuciem gwiazdora Egiptu. Senegalczycy zaczęli świecić Salahowi laserami po oczach, żeby go zdekoncentrować. Czasami takie sytuacje zdarzają się również w Europie, ale w tym przypadku laserów było całe mnóstwo. Efekt? Salah strzelił bardzo źle. Piłka poszybowała nad poprzeczką. Potem nie było lepiej. Egipcjanie wykorzystali tylko jednego karnego. Kibice gospodarzy nie oszczędzali też bramkarza gości. On również był oślepiany, kiedy przyszło mu bronić karne wykonywane przez Senegalczyków.

Cezary Kulesza i Czesław MichniewiczMichniewicz ujawnia, co powiedział Kuleszy tuż po meczu. "Wiem, ile wycierpiałeś"

- To, przez co gracze z Egiptu musieli przejść w tym meczu, a zwłaszcza w rzutach karnych, było hańbą. Nie byłoby to dozwolone w Europie, więc dlaczego jest w Senegalu? To oszustwo. Jasne i proste – napisał na Twitterze dziennikarz Ewan MacKenna. Dodał, że na trybunach była "wroga atmosfera". Salah po zakończeniu meczu był eskortowany tunelem przez ochronę, gdy niektórzy widzowie rzucali w niego przedmiotami, w tym butelkami.

Więcej o: