Boniek chce wyrzucić kolejny po Rosji kraj z UEFA, FIFA i "ze wszystkiego..."

- Gdyby to tylko ode mnie zależało, to bym wywalił Rosję i Białoruś na zbity pysk. Ze wszystkiego - powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z polsatsport.pl. Wiceprezydent UEFA opowiedział, dlaczego ostatecznie nie zdecydowano się na wykluczenie z międzynarodowych rozgrywek Białorusi, która od początku wspiera rosyjską inwazję na Ukrainę.

Już miesiąc trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. W wyniku bestialskiego ataku wojsk Władimira Putina śmierć poniosły już tysiące ludzi, a miliony innych były zmuszone uciekać z kraju. Świat sportu nie pozostał obojętny na zbrodnie Rosji. Federacje, jak UEFA, czy FIFA wykluczyły rosyjskie drużyny z międzynarodowej rywalizacji. 

DLOKAWojciech Szczęsny nie zagra ze Szkocją. Nagła zmiana z powodu urazu

Białoruś wspiera rosyjską inwazję na Ukrainę. Boniek tłumaczy, dlaczego UEFA nie zdyskwalifikowała jej jak Rosji

Kadra "Sbornej" straciła m.in. prawo do gry w barażach o awans do mistrzostw świata. 24 marca w Moskwie Rosjanie mieli zmierzyć się z Polską. "Biało-Czerwoni" otrzymali jednak od FIFA wolny los i 29 marca zmierzą się w walce o udział w mundialu ze zwycięzcą pojedynku Szwecja - Czechy.

UEFA odebrała natomiast Sankt Petersburgowi prawo organizacji finału Ligi Mistrzów, który zaplanowano na 28 maja. Najważniejszy mecz prestiżowych rozgrywek odbędzie się w Paryżu. Z Ligi Europy wyrzucono także Spartak Moskwa

Nie brakuje opinii, że podobne sankcje nałożone powinny zostać także na Białoruś i tamtejsze drużyny. Reżim Aleksandra Łukaszenki od początku wspiera bowiem zbrodnicze działania Władimira Putina i Rosji. UEFA postanowiła jednak tylko, że Białoruś będzie rozgrywać swoje mecze bez udziału publiczności i na neutralnym terenie. 

Na temat bulwersującej kwestii wypowiedział się wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek. Wytłumaczył także, co powstrzymało międzynarodową federację przed zupełnym wykluczeniem Białorusinów. 

- UEFA, jak jeszcze rosyjskie samoloty latały po całej Europie, zabrała finał Ligi Mistrzów Sankt Petersburgowi. Następnie wyrzuciła wszystkie drużyny z wszystkich rozgrywek. Po tym jak się sytuacja geopolityczna rozwijała podjęto decyzje, że Białoruś też ma nałożone gigantyczne restrykcje. Pojawiły się zarzuty, że Boniek uczestniczy w rzekomym bronieniu Białorusi przez UEFA. Totalna bzdura. Boniek dostał pytanie, czy jest za tym, aby nałożyć sankcje na Białoruś. Odpowiedziałem, że jestem jak najbardziej za. I tak głosowali wszyscy, razem z przedstawicielem Ukrainy. I jestem pewny, że jeśli będzie jakakolwiek eskalacja ze strony Białorusi, to będzie z nimi natychmiast identyczna sytuacja jak z Rosją. Zresztą już teraz nie mają z kim grać. Musieli prosić o mecze towarzyskie Indie i Bahrajn - powiedział w rozmowie z polsatsport.pl.

- Dlaczego UEFA nie poszła na całość? Bo musi podejmować decyzje, które bronią się przed nadrzędnymi organami. Wszyscy ukarani zawsze zgłaszają się później do niezależnych sądów. W sprawie Rosji Trybunał Arbitrażowy ds. sportu w Lozannie dwukrotnie rozpatrywał wniosek federacji rosyjskiej, która odwoływała się od decyzji UEFA i FIFA i dwukrotnie został on odrzucony - dodał. 

- Prosiłbym też nie wymieniać UEFA i FIFA jednym tchem. To są jednak inne organizacje, mające inne zdanie na pewne tematy i inne priorytety. Owszem, tu jest piłka i tu jest piłka, ale różnica miedzy federacjami obecnie jest taka jak pomiędzy "Gazetą Wyborczą" i tygodnikiem "Sieci" - kontynuował były prezes PZPN.

 - Gdyby to tylko ode mnie zależało, to bym wywalił Rosję i Białoruś na zbity pysk. Ze wszystkiego... - zakończył Boniek

Reprezentacja Białorusi w najbliższych dniach rozegra dwa mecze towarzyskie. 26 marca zmierzy się z Indiami. 29 marca natomiast jej przeciwnikiem będzie zespół Bahrajnu. 

Artur Boruc pisze: Artur Boruc pisze: "Ciemne chmury". To koniec?

Więcej o: