Lewandowski mistrz. Jak obiecał, tak zrobił. Już nie ma medalu za 280 tys. zł

280 tys. złotych - za tyle Robert Lewandowski wylicytował złoty medali olimpijski wywalczony przez Dawida Tomalę. W niedzielę kapitan reprezentacji Polski oddał chodziarzowi jego zdobycz.

Robert Lewandowskim tym samym dotrzymał słowa, jakie dał po wylicytowaniu medalu Dawida Tomali. Mistrz olimpijski z Tokio w chodzie na 50 kilometrów w trakcie tegorocznej gali mistrzów sportu zapowiedział, że odda krążek na cel charytatywny.

Zobacz wideo Właściciel Wisły Kraków wyznaje. "Trzeba było dokonać tego wcześniej"

Dochód z licytacji został przeznaczony na fundację założoną przez Tomalę "ToMali zwycięzcy", a konkretnie na 12-letniego Kacpra Woźniaka, który walczy o to, by samodzielnie chodzić. 

Lewandowski oddał medal Tomali

Nieoczekiwanie licytację wygrał Lewandowski, który od razu zapowiedział, że wylicytowany medal odda Tomali. Panowie spotkali się w niedzielne popołudnie w należącej do Lewandowskiego restauracji Nine's w Warszawie. Kapitan reprezentacji Polski wykorzystał czas, jaki miał po przylocie do kraju na zaczynające się w poniedziałek zgrupowanie kadry przed towarzyskim meczem ze Szkocją i finałem baraży o awans na mistrzostwa świata.

Lewandowski pojawił się w Polsce kilkanaście godzin po kolejnym bardzo dobrym meczu w Bundeslidze. W sobotę Bayern Monachium pokonał Union Berlin 4:0, a kapitan naszej kadry zdobył dwie bramki.

Już w niedzielę rano Lewandowski był gościem programu "Dzień dobry TVN", w którym opowiedział m.in. o tym, jak reprezentanci Polski zdecydowali, że nie zagrają z Rosją w meczu barażowym o awans na MŚ.

Hitowy transfer Matty'ego Casha coraz bliżej. Hitowy transfer Matty'ego Casha coraz bliżej. "Bardzo poważna opcja"

- Nasza decyzja była podyktowana wartościami i solidarnością z Ukrainą. Nie było myślenia, jakie ewentualnie będą tego konsekwencje i co może się wydarzyć. Po prostu nie wyobrażaliśmy sobie wyjścia na boisko i grania przeciwko reprezentacji Rosji. Że nagle ktoś z nas się przełączy i zapomni o tym, co się wydarzyło i co się tam dzieje. To było dla nas nie do przejścia - podkreślił Lewandowski.

Więcej o: