Kulisy buntu obcokrajowców w Krasnodarze. "Piłkarze zaczęli się bać"

Remy Cabella, były piłkarz Krasnodaru, opisał w rozmowie z L'Equipe, jak wyglądał bunt piłkarzy rosyjskiego klubu, którzy wyjechali z Rosji. Za podobną decyzję bardzo mocno krytykowany był Grzegorz Krychowiak, którego Rosjanie nazywają "zhańbionym Polakiem".

FIFA bardzo długo zwlekała z decyzją dotyczącą kontraktów zawodników z tych lig, ale w końcu ona zapadła. W zeszłym tygodniu federacja w oficjalnym komunikacie przekazała, że zagraniczni zawodnicy będą mogli "zawiesić" kontrakty z rosyjskimi i ukraińskimi klubami i związać się z innym pracodawcą, ale tylko tymczasowo. Po zakończeniu sezonu piłkarze będą musieli wrócić do swoich klubów.

Zobacz wideo Ivan zabrał piłkę i uciekł z mamą do Polski. "Syn pyta: mój dom jeszcze stoi?"

W zaistniałej sytuacji zagraniczni piłkarze występujący w rosyjskich klubach rozpoczęli starania o rozwiązanie swoich kontraktów. Wśród nich znalazł się Grzegorz Krychowiak, który według mediów miał bardzo szybko zasygnalizować chęć odejścia z Krasnodaru w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Ostatecznie Polak opuścił Rosję w poniedziałek i trafił do AEK-u Ateny.

Tak wyglądał "bunt" piłkarzy Krasnodaru

Historię buntu zagranicznych piłkarzy opisał Remy Cabella, który odszedł z Krasnodaru. - Doznałem kontuzji łydki pod koniec zgrupowania w Marbelli, gdzie byliśmy z Krasnodarem w lutym. Ponieważ miałem zamiar wyjechać na krótką chwilę, poprosiłem klub o pozwolenie na powrót do mojej rodziny na Korsyce. Zacząłem słyszeć o napięciach w regionie. Zadzwoniłem do klubu i powiedzieli, żebym się nie martwił, że mogę wrócić 2 marca. Ale wtedy Rosja zaczęła wojnę. Na początku niekoniecznie zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji, myślałem, że będę mógł wrócić. Chciałem po prostu grać w piłkę nożną, ale nic już nie było możliwe - podkreślił Francuz.

- Nikt nie mógł sobie tego wyobrazić. Rosyjscy pracownicy klubu nigdy nam o tym [możliwości wybuchu wojny - przyp.red.] nie mówili. Byli tak samo zszokowani jak my. Szczerze mówiąc, cały personel był dla nas, zagranicznych piłkarzy. Zrobili wszystko, byśmy czuli się dobrze - zdradził w rozmowie z L'Equipe.

Jego zdaniem wyjazd z Rosji był nieunikniony w obliczu wojny, która wybuchła w Ukrainie. - Zagraniczni piłkarze, którzy wrócili do klubu, zaczęli się bać. Pytali, czy mogą wrócić do domów. Wiedząc, że moja umowa kończy się w czerwcu, zgodziliśmy się, że najprostszą rzeczą będzie moje odejście. Rząd zaczął wtedy zdecydowanie doradzać opuszczenie Rosji Francuzom. Zacząłem rozmawiać z Krasnodarem o wypowiedzeniu umowy. Chciałbym się pożegnać i podziękować pracownikom klubu, którzy byli dla mnie świetni, ale nikt nie mógł przewidzieć, co stanie się w Ukrainie - podkreślił Cabella.

Krychowiak także opuścił już Rosję, czego nie potrafią zrozumieć rosyjscy kibice. - Zhańbiony Polak z Krasnodaru Krychowiak będzie kontynuował karierę w Grecji - napisał portal Sportkp.ru, który przypomina także, że to właśnie reprezentant Polski był inicjatorem buntu w Krasnodarze. - Jako jeden z pierwszych zadeklarował chęć opuszczenia Rosji i zawiesił kontrakt z Krasnodarem. Mówiło się też, że Krychowiak zgromadził resztę cudzoziemców i stał się inicjatorem ich masowego exodusu - czytamy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.