Wiadomo, który klub z Bundesligi chciał sprowadzić Krychowiaka. Borek ujawnia

Grzegorz Krychowiak przeniósł się z Krasnodaru do AEK-u Ateny, ale okazuje się, że zainteresowanie zatrudnieniem Polaka wykazywały także inne kluby. Z informacji przekazanych przez Mateusza Borka wynika, że działacze Hertha Berlin byli zdecydowani na to, by pozyskać pomocnika.

FIFA bardzo długo zwlekała z decyzją dotyczącą kontraktów zawodników z ligi rosyjskiej i ukraińskiej, ale w końcu ona zapadła. W zeszłym tygodniu federacja w oficjalnym komunikacie przekazała, że zagraniczni zawodnicy będą mogli "zawiesić" kontrakty z tamtejszymi klubami i związać się z innym pracodawcą, ale tylko tymczasowo. Po zakończeniu sezonu piłkarze będą musieli wrócić do swoich klubów.

Zobacz wideo Michniewicz dotrzymał słowa. Wielki nieobecny reprezentacji Polski [SPORT.PL LIVE #16]

Jednym z zawodników, którzy jako pierwsi zasygnalizowali chęć wyjazdu z Rosji był Grzegorz Krychowiak. Polak miał w dodatku być inicjatorem exodusu zagranicznych zawodników z Krasnodaru, ale sam odszedł jako ostatni. Udało mu się to dopiero w poniedziałek, kiedy to wylądował w Atenach, aby podpisać kontrakt z AEK-iem. 

"Znam tę sytuację z pierwszej ręki". Grzegorz Krychowiak mógł zagrać w Bundeslidze

Krychowiak zdecydował się na Grecję, choć według mediów miał także kilka innych propozycji. O jednej z nich, która nie doszła do skutku, poinformował Mateusz Borek w programie "Moc Futbolu". - Krychowiaka wziął pod lupę Fredi Bobic. Znamy tę sytuację z pierwszej ręki od Artura Wichniarka. Polaka bardzo chciał trener Korkut, który jednak został już zwolniony z Herthy. Teraz jest Felix Magath, ale myślę, że Krychowiak ze swoim etosem pracy pasowałby mu - stwierdził dziennikarz Kanału Sportowego.

 

- Grzegorz wiedział o tej propozycji, był zainteresowany Bundesligą, ale stanowisko władz ligi jest jednoznaczne. Nie kontraktujemy do czerwca żadnych zawodników z ligi rosyjskiej i ukraińskiej. To są wytyczne Bundesligi i Bobic nie mógł nic zrobić, więc nie zakontraktował Krychowiaka - dodał Borek.

Dziennikarz zwrócił uwagę także na spore wynagrodzenie, które zaoferowano Krychowiakowi w Atenach. - Teraz Krychowiak będzie musiał polubić słowo "avrio". Oznacza ono "jutro". Marcin Mięciel mówił, że jak pokochasz to słowo i zaakceptujesz, że zapłacą ci jutro, to jesteś szczęśliwy w Grecji. Bo jest fajne życie, pogoda, ludzie uśmiechnięci. Domyślam się, że raczej w Sevilli, PSG, Lokomotiwie czy Krasnodarze "trzydziestego" wszystko na koncie było. Nie wiem, jak to będzie w AEK-u, bo mówi się o kwocie wynoszącej ponad miliona euro za trzy miesiące - przekazał Borek.

Grzegorz Krychowiak trafił do Krasnodaru w lipcu 2021 roku z Lokomotiwu Moskwa. W tym sezonie rozegrał 17 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył pięć bramek i zaliczył trzy asysty. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.