Nagle na stadionie rozpętało się piekło. Krew, nieruchome ciała. Dantejskie sceny

Podczas jednego z sobotnich meczów ligi meksykańskiej doszło do zamieszek. Spotkanie zostało przerwane. Nadal nie wiadomo, ilu było rannych albo czy są ofiary śmiertelne. Jeden z dziennikarzy donosi, że nawet 17 osób mogło zostać zabitych na stadionie.

Mecz ligi meksykańskiej pomiędzy zespołami Queretaro i Atlas zakończył się przedwcześnie i tragicznie. Został on przerwany w 60. minucie, bo na trybunach doszło do regularnej bitwy między pseudokibicami obu zespołów. Walka trwała nie tylko na trybunach, ale również na boisku, na które wtargnęli chuligani. W sieci pojawiły się drastyczne zdjęcia i nagrania leżących na ziemi osób. Na ziemi było też sporo krwi.

Zobacz wideo Polacy rozwiązali kontrakty z rosyjską organizacją. "Decyzję podjęliśmy w minutę"

Grał w ekstraklasie, strzelił gola Legii, teraz walczy z Rosjanami. Grał w ekstraklasie, strzelił gola Legii, teraz walczy z Rosjanami. "Musi spać w łazience"

Ogromne zamieszki w Meksyku. Mogło zginąć nawet kilkanaście osób

Bilans tych starć? Okazuje się, że sami Meksykanie nie potrafią podać jednej wersji. Oficjalny raport mówi o 44 rannych, w tym dwóch ciężko, jednak bez ofiar śmiertelnych. Służby ratownicze podają informację o 22 rannych (sami mężczyźni), z czego dwóch jest w stanie krytycznym. Najtragiczniejszy bilans podaje jednak dziennikarz TV Azteca David Medrano Felix. Według niego, na stadionie w wyniku zamieszek aż 17 osób straciło życie. Inne źródła mówią o dwóch zabitych. Gubernator stanu Jalisco utrzymuje jednak, że nie stwierdzono ofiar śmiertelnych.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Oświadczenie w sprawie zamieszek wystosował prezes ligi Mikel Arriola. "Niedopuszczalna i niefortunna przemoc na Estadio Corregidora w Queretaro. Dla przykładu ukarane zostaną osoby odpowiedzialne za brak bezpieczeństwa na stadionie. Bezpieczeństwo naszych graczy i kibiców jest priorytetem. Będziemy kontynuować raportowanie" – napisał.

Grał w Ekstraklasie, teraz walczy za Ukrainę. Piłkarz chwycił za brońGrał w Ekstraklasie, teraz walczy za Ukrainę. Piłkarz chwycił za broń

W kolejnym oświadczeniu Ligi MX dowiadujemy się, że niektóre osoby trafiły do szpitala. Nie wiadomo jednak ile ich było i czy były przypadki śmiertelne. Ogłoszono, że liga wszczęła dochodzenie w sprawie incydentów, które miały miejsce zarówno na stadionie jak i poza nim i poprosiła komisję dyscyplinarną Meksykańskiego Związku Piłki Nożnej o przygotowanie sankcji. W przypadku aktów przemocy składane będą również skargi karne. Swoje oświadczenia wydały również oba kluby, które wezwały władze do wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawców.

Kilka godzin później meksykański TUDN poinformował, że wszystkie mecze Ligi MX zaplanowane na niedzielę zostały zawieszone, o co zwrócił się związek piłkarzy.

Więcej o: