Media uśmierciły trenera Szachtara. Zginął jednak inny pracownik klubu

W miniony czwartek w sieci pojawił się informacje o rzekomej śmierci Robert de Zerbiego, czyli trenera pierwszej drużyny Szachtara Donieck. Tę wiadomość miał potwierdzić prezes klubu Sergiej Pałkin. Doszło jednak do wielkiej pomyłki.

Niektóre włoskie i polskie media informowały w czwartek o tym, że prezes Szachtara Donieck Siergiej Pałkin potwierdził śmierć trenera Roberto de Zerbiego. Ukraiński działacz jednak nigdzie nie wspomniał o nazwisku szkoleniowca. Doszło do fatalnej pomyłki, ale faktycznie, jeden z klubowych trenerów zginął w trakcie wojny w Ukrainie. 

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Ogromny błąd w przekazie medialnym. Roberto de Zerbi żyje i opuścił już Ukrainę

"Wczoraj zginął nasz pracownik, trener juniorów. Został zabity przez odłamek rosyjskiego pocisku" - napisał na swoim profilu na Facebooku Siergiej Pałkin. Niektóre media powiązały tę informację z Roberto de Zerbim, który kilka dni temu utknął w Kijowie i nie mógł opuścić Ukrainy. Jednak wbrew niektórym przekazom Włoch żyje i udało mu się już wrócić do ojczyzny. 

Trudno powiedzieć, dlaczego z informacji prezesa Szachtara Donieck wywnioskowano, że chodziło o de Zerbiego, skoro prowadzi on pierwszy zespół od maja 2021 roku. Zgodnie ze słowami Pałkina doszło do śmierci szkoleniowca jednej z drużyn juniorskich. Na stronie oraz w mediach społecznościowych nie było żadnego komunikatu o tym, że de Zerbi zginął. W tej sprawie pojawiało się wiele sprzecznych informacji, które wywołały wśród włoskich fanów piłki nożnej duże poruszenie, co można zobaczyć na Twitterze. 

Rosjanie znaleźli sposób, by wrócić na międzynarodową arenę. Rosjanie znaleźli sposób, by wrócić na międzynarodową arenę. "Rosja tam pasuje"

Prezes Szachtara Donieck apeluje o "zatrzymanie tego szaleństwa"

Zespół, który 13-krotnie sięgał po mistrzostwo Ukrainy, od lat jest ofiarą działań Rosji we wschodniej części tego kraju. Już w 2014 roku Szachtar musiał opuścić Donieck i przenieść się do Kijowa, gdzie do momentu wybuchu wojny rozgrywał swoje mecze, a jego Donbass Arena została zniszczona podczas jednego z rosyjskich ostrzałów już w 2014 roku. 

Siergiej Pałkin w swoim długim wpisie na Facebooku nawoływał Rosjan do zaprzestania agresji, "Rosjo, zabijasz Ukraińców. Zatrzymajcie to szaleństwo! Nie bądźcie cicho, krzyczcie głośniej! Inaczej będzie to wasz osobisty upadek. Porażka, którą zapamiętają wszystkie następne pokolenia i której nie da się wymazać z historii świata. Każdy z was będzie winny i odpowiedzialny za popełnione przestępstwa" - przestrzegł prezes Szachtara. "Rosja przeprowadziła straszny i zdradziecki atak wojskowy na Ukrainę. Na kraj, w którym każdy z was był i w którym zawsze był serdecznie witany" - podkreślił. 

AntonyBayern znalazł następcę Gnabry'ego? W tym sezonie błyszczy

Więcej o: