Krychowiak już otrzymał ofertę z innego klubu. "Z miejsca mógłby podpisać umowę"

Grzegorz Krychowiak już wkrótce może zmienić barwy klubowe. Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN, ujawnił, że Polak ma na stole bardzo poważną ofertę. - Praktycznie z miejsca mógłby podpisać umowę - oznajmił w programie "Cioną po oczach".

Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN, był gościem programu "Cioną po oczach". Rozmowa w dużej mierze dotyczyła sytuacji Grzegorza Krychowiaka w FK Krasnodar. Polski pomocnik jest na wylocie z klubu. Po rosyjskiej agresji na Ukrainie nie chce grać już w dotychczasowych barwach.

Zobacz wideo Polacy rozwiązali kontrakty z rosyjską organizacją. "Decyzję podjęliśmy w minutę"

Czy "Krycha" wkrótce zmieni klub? Wiele na to wskazuje. Polak już rozpoczął rozmowy ws. przedwczesnego rozwiązania umowy. Jego agent jednocześnie intensywnie pracuje nad znalezieniem piłkarzowi nowego klubu.

Według Kwiatkowskiego Krychowiak jest zdeterminowany, by odejść z Krasnodaru. Co więcej - zawodnik otrzymał ofertę z innego klubu, z której może skorzystać.

- On ma jedną bardzo poważną ofertę na stole. Gdyby się zdecydował i dogadał z Krasnodarem ws. rozstania, to praktycznie z miejsca mógłby podpisać umowę z tym nowym klubem - ujawnił rzecznik PZPN 

 - Jego agent rozmawia z Krasnodarem, by ta umowa została rozwiązana. Wszyscy czekają na to, co zrobi FIFA. Okienka transferowe w najważniejszych ligach europejskich są zamknięte. Być może FIFA zdecyduje, by do końca marca przedłużyć okienko dla tych, którzy grali w Rosji bądź na Ukrainie - dodał.

Kwiatkowski nie dziwi się, że Krychowiak myśli o zmianie klubu. Jak przyznaje, sytuacja w Rosji jest coraz bardziej napięta. Polski pomocnik i tak już pokazał charakter, jasno wyrażając swoje zdanie.

- Grzegorz ma dużo cywilnej odwagi. Wrzucił oświadczenie polskich piłkarzy na swoje media społecznościowe, a wiadomo, że gra w rosyjskim klubie. Teraz zdecydował się, by odejść z klubu. Atmosfera na terenie Rosji będzie gęstniała z każdym kolejnym dniem - podkreślił rzecznik PZPN.

- Teraz Paulo Sousa mógłby się zrehabilitować i na przykład zadzwonić do Grzegorza Krychowiaka. Okienko w Brazylii cały czas jest otwarte. Mógłby go przygarnąć do siebie i podać mu pomocną dłoń - zakończył w żartobliwym tonie Kwiatkowski.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.