UEFA zwołuje nadzwyczajne spotkanie. Boniek grzmi. "Nie ma zgody!"

Rosyjski atak na Ukrainę sprawił, że w piątek w trybie nadzwyczajnym zbierze się Komitet Wykonawczy UEFA. Wiceprezydent europejskiej federacji Zbigniew Boniek jednak już dziś wyraził swoje zdanie na temat agresji Władimira Putina i jego wojsk. - Nie chcemy w Europie wojny, nie ma na nią zgody! - powiedział stanowczo.

Rosyjska agresja wobec Ukrainy przybiera na sile z godziny na godzinę. W czwartkowy poranek Władimir Putin wydał wojskom rozkaz przeprowadzenia akcji militarnej na terenie ukraińskiego Donbasu. W kolejnych godzinach zaatakowano także m.in. budynki wojskowe i lotniska na terenie całej Ukrainy. 

Zobacz wideo Były król strzelców ekstraklasy może skończyć karierę. "Jestem pół roku bez grania"

Wojska rosyjskie atakują Ukrainę. Zbigniew Boniek: "Nie ma zgody na wojnę"

Atak wojsk rosyjskich nie pozostaje bez pływu na świat sportu. Ukraińska federacja poinformowała już o wstrzymaniu dalszych rozgrywek. Brazylijscy piłkarze Szachtara Donieck i Dynama Kijów proszą natomiast o pomoc w wydostaniu się z atakowanego kraju. Kibice na całym świecie oczekują, że największe światowe organizacje stanowczo zareagują na rosyjski atak. 

Fani futbolu domagają się surowych sankcji dla Rosji. Chcą m.in. odebrania Sankt Petersburgowi prawa organizacji finału Ligi Mistrzów, który zaplanowano na 28 maja. Polscy kibice żyją natomiast pojedynkiem Polaków z Rosjanami w barażu o awans do mistrzostw świata.

Spotkanie ma odbyć się w Moskwie, ale w obliczu najnowszych wydarzeń, nikt nie wyobraża sobie wyjazdu do Rosji. Portal WP Sportowe Fakty zdołał natomiast uzyskać komentarz Zbigniewa Bońka, wiceprezydenta UEFA. Zapytano go, co powinien w tej sytuacji zrobić świat sportu. 

- Powiem tak: moim zdaniem z rosyjską dyplomacją nic się nie ugra. Natomiast w tym wszystkim trzeba zachować ostrożność. Bo można wprawdzie wymachiwać szabelką, ale musimy być wszyscy bardzo odpowiedzialni. O co teraz chodzi? O to, aby przywrócić stan pierwotny, a nie eskalować konflikt. Z jednej strony na pewno wymaga to stanowczości, ale z drugiej odpowiedzialności - odpowiedział Boniek. 

Byłego prezesa PZPN zapytano oczywiście także o kwestię meczu Polska-Rosja. Jeszcze kilkanaście godzin temu uważał on bowiem, że spotkanie w Moskwie należy rozegrać. Sytuacja diametralnie się jednak zmieniła. 

- Wczoraj napisałem na Twitterze, że w Moskwie na pewno będzie bezpiecznie i z tego punktu widzenia można tam grać. No i w sumie dziś mógłbym napisać to samo, bo bezpiecznie w Moskwie zapewne będzie. Ale te 10 czy 12 godzin dużo jednak zmieniło. Bo od dziś mamy już inne pytanie: czy grać z państwem, które zaatakowało inne państwo? Rosja zagroziła temu, co tak długo w Europie było nietykalne: pokój i nienaruszalność granic. Od dziś sytuacja jest inna, bardzo niebezpieczna. Zatem jeszcze raz: czy w takiej sytuacji powinniśmy z Rosją zagrać? Tutaj wątpliwości na pewno nie brakuje. Natomiast chodzi też o to, żebyśmy nie ukarali samych siebie, na przykład bojkotem. Nie jesteśmy winni tej sytuacji, to nie my powinniśmy ponosić jej konsekwencje - mówi Boniek.

Wiceprezydent UEFA odpowiedział też na pojawiające się zarzuty, że organizacja nie reaguje na rosyjski atak na Ukrainę. Boniek zajął zdecydowane stanowisko.

- Tak, ciągle czytam, że UEFA i FIFA to tylko pięciogwiazdkowe hotele i tak dalej. Powiem tak: nie dajmy się zwariować! Jeśli coś się wydarzy o 7:00, to nie znaczy, że 7:15 już mają być z naszej strony decyzje. No właśnie wtedy byśmy wszyscy zwariowali. Jak panu powiedziałem, błyskawicznie zbierze się Komitet Wykonawczy UEFA i na pewno będzie reakcja na to, co się dzieje. Ale znów: trzeba być w tym wszystkim bardzo odpowiedzialnym. Nie chcemy w Europie wojny, nie ma na nią zgody! Chcemy przywrócenia stanu pierwotnego i pokoju. Chcemy normalności. I do tego powinniśmy dążyć! - zakończył.

UEFA potwierdziła zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komitetu Wykonawczego, który zajmie się kwestią nałożenia ewentualnych sankcji na Rosję. Spotkanie odbędzie się w piątek o godzinie 10:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.