Mecz czwartej ligi greckiej pomiędzy drużynami Aetos Vasilikon i Pavlos Melas zapisał się właśnie w historii światowego futbolu. Goście wygrali to spotkanie 3:0, a do triumfu poprowadził ich… bramkarz. Grigoris Athanasiou zdobył dla swojej drużyny hat-tricka.
Sędzia aż trzykrotnie w tym spotkaniu dyktował rzut karny dla drużyny Pavlos Melas. Za każdym razem do piłki ustawionej na jedenastym metrze podchodził właśnie Athanasiou. 37-letni golkiper udowodnił, że potrafi być niesamowicie skutecznym strzelcem i pewnie wykorzystał okazje do strzelania goli.
Bohater tego niecodziennego meczu w rozmowie z portalem metrosport.gr opowiedział, dlaczego to właśnie on został egzekutorem rzutów karnych. Okazało się, że etatowy wykonawca rzutów karnych ekipy był nieobecny w trakcie tego spotkania.
- Prawda jest taka, że jeden z moich kolegów z drużyny nie podjął inicjatywy. Trener zapytał mnie, czy ja mogę to zrobić, odpowiedziałem, że tak. Podszedłem, trafiłem i jestem bardzo szczęśliwy - powiedział Grigoris Athanasiou. Dodał on także, że zdarza mu się na treningach ćwiczyć wykonywanie "jedenastek", jednak do bramki w czasie meczu nie trafił od 22 lat.
Grigoris Athanasiou dołączył do wąskiego grona bramkarzy, którzy w trakcie kariery słynęli ze zdobywania goli. Najsłynniejszymi przykładami są oczywiście Paragwajczyk Jose Luis Chilavert i Brazylijczyk Rogerio Ceni. Chilavert był pierwszym bramkarzem w historii profesjonalnego futbolu, który zdołał skompletować hat-tricka w oficjalnym meczu. Miało to miejsce w listopadzie 1999 roku, gdy reprezentował barwy argentyńskiego Velez Sarsfield. Jego drużyna pokonała wówczas 6:1 Ferro Carril Oeste.