Szalony hit w Portugalii! Piękne gole, pięć czerwonych kartek i wielka awantura na koniec [WIDEO]

Cztery gole, pięć czerwonych kartek i kilkunastominutowa zadyma. Co to był za szalony hit w lidze portugalskiej! Porto zremisowało 2:2 ze Sportingiem.

Lizboński Sporting objął prowadzenie już w 8. minucie, gdy Paulinho świetnym strzałem głową wykończył dośrodkowanie Matheusa Reisa. Dla 29-letniego napastnika była to dziewiąta bramka w lidze.

Zobacz wideo Tak dziś wygląda Ze Roberto. WOW!

Kurt Zouma znęcał się nad kotemDomino uruchomione. Zaczęło się od kopnięcia kota, skończyło na żądaniach podwyżek

W 34. minucie było już 2:0. I choć Nuno Santos trafił do bramki strzałem z kilku metrów, to była to piękna akcja. Gol padł po wzorowym kontrataku.

Porto złapało kontakt jeszcze przed przerwą. Napastnik Mehdi Taremi przytomnie wypatrzył niepilnowanego Fabio Vieirę, a ten popisał się ładnym, technicznym strzałem zza pola karnego.

Lukratywna propozycja dla Haalanda. Borussia włącza się do gryJednak nie Haaland? FC Barcelona chce kogoś innego

W 78. minucie rolę się odwróciły. To Fabio Vieira zagrywał, a do siatki trafił Irańczyk, który precyzyjnym strzałem głową zdobył swoją 12. bramkę w sezonie. Jego statystyki w Porto robią wrażenie. Taremi ma 37 goli i 28 asyst w 79 spotkaniach!

Szkoda tylko, że arbiter Joao Pinheiro nie uniósł mentalnie rangi spotkania i źle zarządzał meczem. Karał zawodników kartkami, kiedy mógł odpuścić, a zarazem bywał łagodny, gdy nie powinien.

Awantura. "Dragao szybko się nie uspokoi"

W doliczonym czasie gry doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Pepe, były stoper Realu Madryt, główkował, ale w tym samym czasie groźnie interweniował Palhinha. Sędzia stwierdził, że to piłkarz Sportingu pierwszy dotknął piłki i karnego nie podyktował, co skończyło się gigantyczną awanturą.

- Co za awantura. Piłkarsko dużo emocji, ale to jak im tam odbiła palma to przeginka. Szybko się to na Dragao nie uspokoi - napisał na Twitterze Sebastian Chabiniak, który komentował to spotkanie na antenie Eleven Sports.

I faktycznie zamieszanie trwało kilka minut, a na murawie pojawiło się nagle kilkadziesiąt osób z obu drużyn. Arbiter pokazał aż pięć czerwonych kartek. Pierwszą z nich już w 49. minucie, gdy drugą żółtą zobaczył Sebastian Coates. Pozostałe czerwone posypały się już podczas gigantycznej awantury.  Zawieszeni zostaną: Palhinha i Tabata (obaj Sporting), a także Agustin Marchesin i Pepe (obaj z FC Porto).

Niesamowita seria Porto

Mecz zakończył się remisem 2:2. Po 22 kolejkach Porto ma 60 punktów i jest liderem. Sześć "oczek" mniej ma Sporting, który jest drugi. Dla Porto był to 50 mecz z rzędu bez porażki!

Więcej o: