Listkiewicz rozprawia się z agentem Lewandowskiego. "Żałosny lowelas"

- Agenci piłkarzy to najgorszy gatunek ludzi futbolu - pisze w swoim felietonie dla "Super Expressu" były prezes PZPN, Michał Listkiewicz. Dostało się m.in. Piniemu Zahaviemu, menedżerowi Roberta Lewandowskiego. Zdaniem Listkiewicza, "to żałosny podtatusiały lowelas otoczony rojem bezpruderyjnych dziewcząt w wieku jego wnuczki, "imponujący" złotym medalionem i sygnetem oraz zegarkiem w cenie Mercedesa".

Piłkarscy agenci od lat budzą kontrowersje. Jedni uważają ich za skutecznych doradców, którzy pomagają piłkarzom jak najlepiej poprowadzić ich kariery. Inni z kolei uznają ich za "pijawki", które chcą tylko zarobić na swoich klientach jak największe pieniądze. W swoim felietonie dla "Super Expressu" Michał Listkiewicz dał sygnał, że należy do tej drugiej grupy. 

Zobacz wideo Czesław Michniewicz o wyborze bramkarza na baraże. "Innej odpowiedzi być nie może"

Listkiewicz przejechał się po agentach piłkarskich. Dostało się m.in. Zahaviemu

- Efekty ciężkiej pracy trenerów są zagrabiane przez typów spod ciemnej gwiazdy - pisał były prezes PZPN, który w ostrych słowach opisał menedżera Roberta Lewandowskiego, Piniego Zahaviego. 

- Agenci piłkarzy to najgorszy gatunek ludzi futbolu, przeważnie bez moralności, wykształcenia, poczucia wspólnoty ze środowiskiem. Kilku poznałem osobiście. Guru tej ferajny Pini Zahavi to żałosny podtatusiały lowelas otoczony rojem bezpruderyjnych dziewcząt w wieku jego wnuczki, „imponujący" złotym medalionem i sygnetem oraz zegarkiem w cenie Mercedesa - kontynuował Listkiewicz, który pochwalił FIFA za próby zmarginalizowania wpływu menedżerów na piłkarski rynek. 

Sparing Korony - Aktobe został przerwany po bójce z udziałem piłkarzy obu drużynMecz Korony Kielce nagle przerwany. Wielka awantura na murawie [WIDEO]

- Dobrze, że FIFA wzięła się za to towarzystwo nowelizując przepisy w kierunku ograniczenia pazerności. Kwoty wypływające z futbolu do prywatnych kieszeni rzucają na kolana. Można by za nie wyszkolić wiele tysięcy piłkarzy, zbudować mnóstwo boisk - podsumował były arbiter. 

Więcej o: