Niebywałe gole w Serie A w meczu z Polakami. "Włączył mu się Maradona" [WIDEO]

Salernitana zremisowała 2:2 ze Spezią w ostatnim spotkaniu 24. kolejki Serie A. Na boisku zobaczyliśmy dwóch Polaków - Arkdiusza Recę i Jakuba Kiwiora, ale gwiazdą spotkania był Simone Verdi, który zdobył dwie bramki z rzutów wolnych.

W poniedziałkowy wieczór zakończyła się 24. kolejka Serie A. Miniona seria spotkań była pełna emocji, a jej głównym wydarzeniem były sobotnie derby Mediolanu, w których AC Milan wygrał z Interem 2:1.

Zobacz wideo Sensacyjny kandydat do medalu IO w skokach

Ostatnim spotkaniem 24. kolejki był jednak pojedynek drużyn z dolnej części tabeli. Salernitana podejmowała bowiem na własnym stadionie Spezię. Od początku spotkania na boisku po stronie gości obecni byli dwaj Polacy - Arkadiusz Reca i Jakub Kiwior. Obaj również rozegrali pełne 90 minut.

Ajax Amsterdam i Marc OvermarsUjawniono, co było w odrażających wiadomościach Overmarsa. "Druzgocące"

Co za mecz Simone Verdiego. Dwie bramki z rzutów wolnych!

Strzelanie w Salerno rozpoczęło się bardzo szybko, bo już w trzeciej minucie pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Simone Verdi. Na odpowiedź Spezii nie trzeba było jednak długo czekać, bo tylko niespełna dziesięć minut. Wyrównanie drużynie gości dał wtedy z rzutu karnego Rey Manaj. 

Jeszcze szybciej jednak, bo już w 16. minucie kolejny raz na prowadzenie wyszła Salernitana i to ponownie dzięki Simone Verdiemu. Włoch natomiast został już wtedy największą gwiazdą spotkania, po raz kolejny trafiając... z rzutu wolnego. Tym razem jego uderzenie było jeszcze bardziej efektowne niż to pierwsze. - Maradona mu się włączył! - wykrzyczał niedowierzający komentator Eleven Sports.

Jeszcze przed przerwą drużyna Spezii zdołała wyrównać i to po raz kolejny z rzutu karnego. Tym razem jednak do siatki trafił Daniele Verde. W drugiej połowie zdecydowanie lepiej spisywali się gracze Salernitany, ale nie potrafili przebić się przez dobrze zorganizowaną obronę drużyny trenera Thiago Motty

Piłkarz Chelsea nie zostanie już powołany do kadry. Piłkarz Chelsea nie zostanie już powołany do kadry. "Nawet gdyby nazywał się Messi"

Spotkanie zakończyło się więc remisem 2:2, z którego na pewno zdecydowanie bardziej cieszą się goście. Taki wynik nie daje bowiem nic Salernitanie, której sytuacja w Serie A wygląda coraz gorzej. Podopieczni Stefana Colantuono zajmują ostatnie miejsce w tabeli z dziewięcioma punktami straty do bezpiecznego miejsca. Spezia natomiast zajmuje 15. pozycję z bezpieczną, ośmiopunktową przewagą nad strefą spadkową. 

Więcej o: