Tragedia podczas meczu Pucharu Narodu Afryki. Nie żyje sześć osób

Co najmniej sześć osób zginęło, a około 40 zostało rannych, gdy tłum chciał wejść na stadion na mecz Pucharu Narodu Afryki: Kamerun - Komory - informuje agencja AP.

Do zdarzenia doszło, gdy tłum ludzi walczył o wejście na mecz Kamerun - Komory. Rozgrywany on był na Paul Biya Stadium w Kamerunie. Według informacji agencji AP co najmniej 40 osób jest  rannych.

Zobacz wideo Wielki transfer polskiego piłkarza. "Od jakiegoś czasu przerastał ekstraklasę"

Sebastian Walukiewicz może zmienić klub jeszcze w styczniu. Jest zainteresowanieSebastian Walukiewicz może zmienić klub jeszcze w styczniu. Jest zainteresowanie

Ranni w rozpaczliwym stanie

- Niektórzy ranni są w rozpaczliwym stanie. Będziemy musieli ich ewakuować do specjalistycznego szpitala - powiedziała pielęgniarka Olinga Prudence.

Według informacji organizatorów meczu chciało go obejrzeć ok. 50 tys. kibiców. Stadion ma pojemność o 10 tysięcy więcej. Ze względu na pandemię koronawirusa i ograniczenia, stadion mógł być zapełniony w 80 proc.

Mecz Kamerun - Komory wygrali gospodarze 2:1. Już po zaledwie siedmiu minutach Komory grały w dziesiątkę. W 29. minucie gola dla Kamerunu strzelił Karl Toko Ekambi. Do przerwy pięciokrotny triumfator Pucharu Narodów Afryki (w latach 1984, 1988, 2000, 2002 i 2017) prowadzi jednak tylko 1:0. Po zmianie stron Kamerun podwyższył prowadzenie w 70. minucie. Gola strzelił Vincent Aboubakar. Jedenaście minut później kontaktową bramkę po przepięknym strzale z rzutu wolnego z ponad 40 metrów zdobył Youssouf M'Changama i Komory ostatecznie przegrały 1:2.

W innym poniedziałkowym meczu 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki debiutująca w turnieju Gambia pokonała 1:0 (0:0) Gwineę. Jedynego gola strzelił Musa Barrow w 73. minucie.

Piotr Stokowiec straci ważnego zawodnika? Media: Jest oferta z FrancjiPiotr Stokowiec straci ważnego zawodnika? Media: Jest oferta z Francji

We wtorek kolejne spotkania tej fazy: Senegal - Wyspy Zielonego Przylądka (godz. 17) i Maroko - Malawi (godz. 20).

Więcej o: