Robinho został skazany na dziewięć lat więzienia. Definitywnie

Robinho skazany na 9 lat więzienia za udział w grupowym gwałcie. Rzymski sąd ostatniej instancji wydał wyrok skazujący, co oznacza, że Brazylijczyk nie będzie mógł się już od niego odwołać. Pozostaje pytanie, gdzie 37-latek spędzi ten czas: w brazylijskim czy włoskim więzieniu?

Walka z włoskimi sądami trwała ponad trzy lata. A chodzi o sprawę jeszcze starszą, bowiem w styczniu 2013 roku w Sio Cafe, nocnym klubie w Mediolanie, Robinho wraz z przyjacielem Ricardo Falco oraz czterema kolegami mieli uczestniczyć w zbiorowym gwałcie na Albance, która obchodziła swoje 23. urodziny. Zgodnie z zeznaniami ofiary, ówcześnie napastnik AC Milan, miał ją poznać dwa lata wcześniej, dlatego, gdy otrzymała od Robinho zaproszenie do stolika - zgodziła się. 

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Robinho skazany przez sąd. Dziewięć lat więzienia za udział w grupowym gwałcie 

Sprawa rozpoczęła się w 2014 roku. Robinho od samego początku zaprzeczał oskarżeniom, choć przyznał, że uprawiał z dziewczyną seks oralny za obopólną zgodą, bez osób trzecich. Wyrok skazujący Brazylijczyka zapadł w 2017 roku - wtedy także groziło mu 9 lat pozbawienia wolności. Robinho odwołał się do sądu drugiej instancji, a ten w 2020 roku odrzucił apelację dodając, że "ofiara była upokarzana i wykorzystywana przez piłkarza i jego przyjaciół do zaspokojenia swoich popędów seksualnych". Finalnie sprawa przeciągnęła się aż do stycznia bieżącego roku. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

W międzyczasie wyciekło wiele szczegółów sprawy, a w tym rozmowy telefoniczne Robinho z Ricardo Falco, któremu udowodniono udział w grupowym gwałcie. Wyciekły też rozmowy z pozostałymi kolegami, obecnymi wtedy w klubie Sio Cafe. Jednak czterem mężczyznom nie można postawić zarzutów przez przepis o zakazie ekstradycji obywateli Brazylii.

Bogusław Leśnodorski ma dość ws. wpadek Legii. Bogusław Leśnodorski ma dość ws. wpadek Legii. "Niżej się nie dało upaść"

Gdy sprawa trafiła do sądu trzeciej instancji w Rzymie, zakończyła się takim samym wyrokiem. Dodatkowo sędzia nakazał Robinho wypłacić 60 tysięcy euro odszkodowania pokrzywdzonej kobiecie. Podobną decyzję podjął wcześniej sąd w Mediolanie.

Brazylijscy dziennikarze wątpią, aby Robinho odsiedział wyrok w Brazylii. Włoskie władze mogą, co prawda, podjąć się próby przeniesienia piłkarza do swojego kraju, jednak dziennik UOL pisze, że nie wiadomo, czy lokalne władze go przyjmą. Mogą one "preferować, aby piłkarz odbywał karę we Włoszech".

Podkreślmy, że to nie pierwsze zarzuty o gwałt w życiu Robinho. Piłkarz podobne oskarżenia usłyszał w 2009 roku, gdy występował jeszcze w Manchesterze City. Zarzucano mu gwałt na 18-latce. Sprawę jednak umorzono przez brak dowodów.

Modena podczas meczu z PiacenząPotężna sensacja i kompromitacja! To miał być nowy siatkarski dream team, a odpadli już w 1/8 finału

Robinho to brazylijski piłkarz określany przed laty mianem "nowego Pele". Tak też go nazywał legendarny piłkarz. Napastnik zszedł jednak na niewłaściwe tory, a zabawa i alkohol okazały się silniejsze. Robinho rozpoczął karierę piłkarską w Santosie. W 2005 roku trafił do Realu Madryt, trzy lata później do Manchesteru City i kolejne dwa lata później do AC Milan. Od 2015 roku występował w klubach z Chin, Turcji oraz Brazylii. Karierę zakończył w październiku 2020 roku.  

Więcej o: