Kuriozalne zachowanie Drągowskiego. Czerwona kartka w doliczonym czasie gry

Bartłomiej Drągowski nie będzie dobrze wspominał powrotu do składu Fiorentiny. Polak popisał się kuriozalnym zachowanie i musiał opuścić boisko po czerwonej kartce w meczu Pucharu Włoch z Napoli. Fiorentina ostatecznie wygrała jednak to spotkanie 5:2. Gola strzelił m.in. Krzysztof Piątek.

Bartłomiej Drągowski wrócił do składu Fiorentiny na mecz 1/8 finału Pucharu Włoch. Jego drużyna mierzyła się z SSC Napoli. Polski bramkarz nie zaliczy jednak tego spotkania do udanych. Najpierw popełnił błąd, po którym Fiorentina straciła gola, a następnie ujrzał czerwoną kartkę.

Zobacz wideo "Nie chcę, żeby taki człowiek był selekcjonerem reprezentacji Polski. To go dyskwalifikuje"

Drągowski anty-bohaterem Fiorentiny

Ostatni raz Drągowski w Serie A grał 3 października i też w meczu z Napoli. Później 24-latek doznał kontuzji mięśniowej i do końca grudnia musiał pauzować. Teraz pojawił się na boisku, ale nie będzie tego powrotu zaliczał do udanych.

Adam Matysek w meczu Norwegia - PolskaJedyny polski piłkarz, który nie zagrał na mundialu. "Dziś zrobiłbym to samo"

Mecz dla Fiorentiny zapowiadał się na udany, bo w 41. minucie Dusan Vlahović trafił do bramki rywali. Niestety, trzy minuty później Dries Mertens wyrównał. I tutaj bez dwóch zdań zawinił Drągowski. Na tym jednak nie koniec błędów Polaka. W doliczonym czasie gry I połowy nie odczytał zamiarów obrońcy, który chciał odegrać do niego piłkę głową.

Bartłomiej Drągowski opuścił pole karne, rywal chciał wykorzystać błąd, a polski golkiper nie chciał do tego dopuścić. Zachował się jednak kuriozalnie, bo powalił nadbiegającego piłkarza Napoli. Za to przewinienie otrzymał czerwoną kartkę. To już druga taka kara dla Drągowskiego w tym sezonie. Pierwszą ujrzał już w 16. minucie spotkania z AS Roma na inaugurację sezonu Serie A. 

Napoli jednak nie potrafiło jednak wykorzystać tej sytuacji. W drugiej połowie to Fiorentina wyszła na prowadzenie po golu Cristiano Biraghi. W doliczonym czasie drugiej połowy Andrea Petagna doprowadził jednak do wyrównania. Wcześniej jego koledzy Hriving Lozano i Fabián Ruiz otrzymali czerwone kartki. Regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 2:2 i potrzebna była dogrywka.

Fiorentina wykorzystała osłabienie rywali. Najpierw do bramki Napoli trafił Lorenzo Venuti (105+1'). W 108. minucie debiutanckiego gola w barwach nowego klubu strzelił Krzysztof Piątek. Wynik spotkania ustalił chwilę później Youssef Maleh. I tak Napoli przegrało 2:5 i odpadło z Pucharu Włoch. W ich składzie zabrakło jednak Piotr Zielińskiego, który jest zakażony koronawirusem. 

Więcej o: