Kałużny krytykuje Fajdka. "Nie wiem, czy pan od młota zdaje sobie sprawę"

- Nie wiem, czy pan od młota zdał sobie sprawę, że swoimi słowami zaatakował kibiców, bo przecież oni oddanymi głosami wybrali najlepszych sportowców - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były reprezentant Polski Radosław Kałużny w odpowiedzi na słowa Pawła Fajdka.

Robert Lewandowski po raz trzeci w karierze wygrał Galę Mistrzów Sportu "Przeglądu Sportowego". Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski wyprzedził złotą medalistkę olimpijską w rzucie młotem Anitę Włodarczyk i wicemistrza świata w jeździe na żużlu Bartosza Zmarzlika.

Zobacz wideo

Marcin Lewandowski i Paweł Fajdek"Paweł Fajdek ma dużo racji. Ale nie w kwestii Roberta". Marcin Lewandowski komentuje

Takie wyniki głosowania nie spodobały się Pawłowi Fajdkowi. Polski młociarz wywołał burzę najpierw tweetem, w którym napisał, że wyniki gali to "wstyd". Następnie przysłał list do redakcji Sport.pl, w którym rozwinął swoje stanowisko. "Jest mi wstyd za to, co się dzieje w tym plebiscycie" - pisał, przekonując, że Robert Lewandowski powinien się znaleźć nie tylko za Anitą Włodarczyk, ale w ogóle nie powinno go być w top 10.

Kałużny krytykuje Fajdka. "Pan od młota"

Słowa Fajdka są szeroko komentowane. Na brązowego medalistę z Tokio spadło dużo krytyki. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" do opinii Fajdka odniósł się były kadrowicz Radosław Kałużny.

- Bal wyraźnie za mocno mu wszedł, chociaż wśród przedstawicieli innych dyscyplin, od czasu do czasu znajdzie się ktoś, kto marudzi na piłkę i piłkarzy. Za dużo zarabiają, niezasłużenie wygrywają plebiscyty, zgarniają nagrody. Nie wiem, czy pan od młota zdał sobie sprawę, że swoimi słowami zaatakował kibiców, bo przecież oni oddanymi głosami wybrali najlepszych sportowców – powiedział Kałużny.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

Były reprezentant Polski zwrócił uwagę, że duży wpływ na wyniki głosowania ma po prostu popularność danej dyscypliny. - Umówmy się: choćby ktoś machnął młotem 200 metrów i tak popularnością nie przebije piłkarza, a jeśli jest to gracz klasy Roberta Lewandowskiego, to co tu roztrząsać? W wolnym czasie Bronek i Grażyna prędzej wybiorą się na mecz, niż lekkoatletyczne zawody. Bez sensu się na to obrażać. Rzut młotem obejrzą w telewizji i to, kiedy jest finał dużej imprezy. Mam szacunek do każdego sportowca, do jego wysiłku i w ogóle nie przeszkadzałoby mi, gdyby plebiscyt wygrała Anita Włodarczyk lub kto inny – przekonuje Kałużny.

Kamil Kosowski podczas turnieju pilkarskiego Amber CupByły reprezentant Polski odpowiada Fajdkowi na wpis po Gali Mistrzów Sportu

Lewandowski wygrał plebiscyt "Przeglądu Sportowego" trzeci raz w życiu i po raz drugi z rzędu. Więcej triumfów od niego mają Justyna Kowalczyk, Irena Szewińska, Stanisława Walasiewicz i Adam Małysz. Po jednym zwycięstwie mają na koncie Włodarczyk i Zmarzlik.

Więcej o: