Wstrząsający wypadek. Ahmet Calik zginął na miejscu. Miał 27 lat

Nie żyje Ahmet Calik. Piłkarz tureckiego Konyasporu zginął we wtorek w godzinach porannych w wypadku samochodowym.

Informacje o śmierci piłkarza przekazał klub, w którym występował. "Jesteśmy głęboko zasmuceni z powodu straty naszego piłkarza Ahmeta Calika, który zdobył miłość naszych kibiców i naszego miasta od pierwszego dnia, w którym przybył do naszego Konyasporu. Składamy kondolencje dla nas wszystkich, a w szczególności dla rodziny naszego piłkarza" - czytamy na stronie klubu.

Zobacz wideo "Gdyby Lewandowski grał w tym klubie, miałby co najmniej jedną Złotą Piłkę"

Nie żyje 27-letni piłkarz. Występował w reprezentacji Turcji

Według zagranicznych mediów wypadek miał miejsce o godzinie dziewiątej rano czasu lokalnego (7:30 czasu polskiego). Doszło do niego na trasie Ankara-Nigde. Calik stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Ahmet Calik podróżował sam. Piłkarz zginął na miejscu.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Występujący na pozycji środkowego obrońcy Ahmet Calik całą karierę piłkarską spędził w Turcji. Zaczynał w młodzieżówce Genclerbirligi, następnie awansując do pierwszego składu. W 2017 roku przeniósł się do Galatasaray Stambuł. Z klubem pożegnał się w 2020 roku. Wtedy dołączył do Konyasporu, w którym w tym sezonie gra Konrad Michalak. Ostatnie spotkanie w rewelacyjnie spisującym się klubie (2. miejsce w lidze) rozegrał w niedzielę 9 stycznia. W sumie rozegrał 225 meczów, w których strzelił osiem goli i zanotował trzy asysty. 

Robert Lewandowski z mamą IwonąMama Roberta Lewandowskiego ujawnia: Widziałam w jego oczach łzy

Kondolencje w mediach społecznościowych złożył także piłkarz Górnika Zabrze, Lukas Podolski. "Bardzo mi przykro, jestem w szoku" - czytamy na profilu piłkarza. Podolski grał z Calikiem w Galatasarayu. 

Więcej o: