Szczęsny zachwycił ekspertów w hicie z Romą! "To było szaleństwo"

Wojciech Szczęsny bohaterem w meczu Juventusu z Romą. Polak w decydującym momencie obronił rzut karny i zagwarantował zwycięstwo drużynie z Turynu. - To było szaleństwo ze strony Szczęsnego - skomentował Miguel Delaney.

W hicie Serie A pomiędzy szóstą AS Romą a piątym Juventusem do przerwy było 1:1. Wprawdzie już w 11. minucie gry gospodarzom prowadzenie zapewnił strzałem głową Tammy Abraham, ale już siedem minut później wyrównał eleganckim technicznym uderzeniem Paulo Dybala.

Zobacz wideo

Kapitalny mecz w Rzymie. Szczęsny bohaterem Juventusu

W drugą część spotkania kapitalnie weszli gracze Romy. Najpierw drugiego gola dla rzymian strzelił Henrich Mchitarjan, a w 53. minucie fenomenalnym uderzeniem z rzutu wolnego Wojciecha Szczęsnego pokonał Lorenzo Pellegrini.

Cezary KuleszaCezary Kulesza zdradza szczegóły wyboru nowego trenera. "Nie ma na to czasu"

Taki wynik utrzymywał się do 70. minuty. Najpierw kontaktową bramkę dla Juve zdobył Manuel Locatelli. Cztery minuty później z kolei do siatki gospodarzy trafił w ogromnym zamieszaniu Dejan Kulusevski. Sędziowie pierwotnie zasygnalizowali spalonego Alvaro Moraty, ale weryfikacja VAR nie pozostawiła wątpliwości - gol i remis 3:3.

W 77. minucie było już 4:3 dla dla Juventusu, bo pomyłkę Chrisa Smallinga wykorzystał Mattia De Sciglio. Kiedy wydawało się, że drużyna Wojciecha Szczęsnego pewnie zmierza po wygraną, 6 minut później sędziowie VAR dopatrzyli się zagrania ręką Matthijsa De Ligta w polu karnym. Holender dostał drugą żółtą kartkę, musiał zejść z boiska a przed polskim bramkarzem było nie lada wyzwanie.

Szczęsny stanął jednak na wysokości zadania i wygrał pojedynek z Lorenzo Pellegrinim, utrzymując jednobramkowe prowadzenie Juve. Teraz Polak zbiera wielkie pochwały po popisowej akcji w obronnej. - To było szaleństwo ze strony Szczęsnego! Dlaczego podjął ryzyko? Opłaciło się - ocenił Miguel Delaney, dziennikarz The Independent. 

Szczęsny: "Miałem szczęście"

 - Co za wjazd i wybicie piłki przez Szczęsnego. Jaka pewność siebie, żeby coś takiego próbować zrobić w takim meczu, w takim momencie. Mega występ Polaka - napisał na Twitterze Michał Borkowski z portalu meczyki.pl.

Sam Szczęsny w rozmowie z DAZN uznał, że miał po prostu szczęście. - Muszę przyznać, że zrobiłem wszystko, aby nie obronić tego karnego. Kopnął we mnie mimo tego, że leżałem już chwilę wcześniej. Miałem więcej szczęścia - przyznał reprezentant Polski. 

Po interwencji Polaka z radości oszalał także admin konta Juventusu na Twitterze, który później wręcz przepraszał za swój wpis.

W samej końcówce Szczęsny jeszcze w efektownym stylu zatrzymał w polu karnym Tammy'ego Abrahama i mimo przewagi liczebnej Romy wynik już się nie zmienił. 4:3 dla Juventusu pozwala drużynie z Turynu umocnić się z 38 punktami na piątym miejscu w Serie A. Roma z 32 punktami spadła na ósmą pozycję.

Więcej o: